GPW: kupujących opuściły siły

(Artur Szymański)
opublikowano: 2005-12-06 17:05

Wtorkowe notowania na GPW potwierdziły słabą kondycję kupujących, której pierwsze oznaki wystąpiły podczas pierwszej sesji tygodnia. WIG20 nie zdołał się utrzymać nad przebitym w piątek szczytem hossy z początku października i dzień zakończył 0,94-proc. stratą.

Wtorkowe notowania na GPW potwierdziły słabą kondycję kupujących, której pierwsze oznaki wystąpiły podczas pierwszej sesji tygodnia. WIG20 nie zdołał się utrzymać nad przebitym w piątek szczytem hossy z początku października i dzień zakończył 0,94-proc. stratą.

Obraz rynku wprawdzie się pogorszył, ale nie ma co panikować. Za wcześnie jeszcze by mówić o odwrocie spod szczytu. W dłuższym terminie wzrosty są nadal prawdopodobne. Czy do nich jednak dojdzie będzie zależeć w dużej mierze od zachowania największych giełd zachodnich.

We wtorek giełdy naszego regionu nie cieszyły się zainteresowaniem ze strony zagranicznych inwestorów. Warszawski parkiet i tak wypadł nieźle w porównaniu z rynkiem węgierskim. BUX zanurkował znacznie głębiej niż indeksy GPW tracąc na koniec sesji 2,5 proc. Agencja Fitch obniżyła ratingi dla Węgier i forinta. W uzasadnieniu podano, że „obniżenie ratingu krajowego przez Fitch odzwierciedla negatywny wpływ trwałych, znaczących deficytów budżetowych, które zwiększają zadłużenie publiczne oraz zewnętrzne”. To ostrzeżenie dla Polski, nasz deficyt też można nazwać znaczącym.

Do spadku WIG20 w największym stopniu przyczyniły się spółki medialne: TVN i Agora. Pierwsza z nich oddała ponad 3-proc. wzrost z poniedziałku, druga natomiast kontynuowała spadek z poprzedniego dnia. Spadająca cena akcji Agory odzwierciedla obawy inwestorów o wyniki IV kwartału, które będą obciążone kosztami uruchomienia nowej gazety, która jak na razie mocno rozczarowuje poziomem. Ponadto w piątek zakończył się buy-back akcji własnych, który podtrzymywał notowania spółki.

O 2 proc. potaniały walory KGHM, której akcjonariusze coraz śmielej realizują zyski po piątkowym historycznym rekordzie. Miedziowy kombinat jeszcze w tym roku obejmie akcje w podwyższonym kapitale zakładowym swojej spółki zależnej Telefonia Dialog na kwotę 479,8 mln zł, w ramach restrukturyzacji zadłużenia.

Nieźle jak na tak słabą sesję wypadły spółki telekomunikacyjne. Akcje TP podrożały o 0,9 proc. Dresdner Kleinwort Wasserstein wydał dla akcji operatora rekomendację kupna z ceną docelową 28,5 zł. Na wtorkowym zamknięciu za akcję płacono 23,4 zł. Jeszcze lepiej wypadła Netia z 2,6-proc. zwyżką notowań. Inwestorzy postrzegają spółkę jako potencjalny obiekt do przejęcia przez podmiot zagraniczny.

Na obydwu biegunach rynku znaleźli się ulubieńcy spekulantów. Jak na razie gwiazdą tego tygodnia jest Capital Partners, który do 54-proc. zwyżki w poniedziałek, kolejnego dnia dołożył wzrost o 84 proc. Po drugiej stronie rynku znalazły się Próchnik i FON, które potaniały po 8,7 proc. Najmocniej, bo o 11,6 proc., potaniały walory Elektromontażu-Export oddającego dorobek poprzedniej sesji, dla którego podstawą była informacja o zgodzie wierzycieli na propozycje układowe spółki. AS