1 czerwca o godz. 10, Frank Sistermann - prezes Protektora, rozpocznie prezentację zatytułowaną "Ekspansja w Polsce i za granicą". Padnie zapewne nazwa niemieckiej spółki przejmowanej przez Protektora. Inwestorzy od kilku tygodni spekulują, że chodzi o firmę Abeba. Przedstawiciele lubelskiej firmy utrzymują jednak akcjonariuszy w niepewności nie potwierdzając i nie zaprzeczając temu.
Wiadomo, że przejęcie ma być dopięte do końca maja. Niewykluczone więc, że dziś po sesji LZPS opublikuje oficjalny komunikat. Ale może też - jak to spółka ma w zwyczaju - zaspokoić ciekawość inwestorów na kilkanaście minut przed rozpoczęciem jutrzejszej sesji. Wreszcie jest i trzeci wariant - publikacja komunikatu w trakcie notowań, tak jak to uczynił niedawno MCI.
Przypomnijmy, że przed konferencją MCI kurs funduszu szedł w górę, ale po półgodzinnym zawieszeniu notowań - akcje mocno potaniały. Po pierwsze bowiem, informacje z MCI nie do końca usatysfakcjonowały graczy, a po drugie - inwestorzy postąpili zgodnie z zasadą "kupuj plotki, sprzedawaj fakty". Kto wie czy podobnie nie będzie z Protektorem. Jutro fakty mają być już powszechnie znane, natomiast kupowanie plotek trwa od ponad dwóch miesięcy. W tym czasie kurs skoczył o 145 proc. ASZ