GPW ma prezesa i wiele wyzwań

KNF w końcu dała zielone światło dla Marka Dietla. A ten w krótkiej perspektywie ma palące problemy i zbliżające się walne.

Minęło trzy miesiące z hakiem od momentu, gdy po walnym GPW Marek Dietl przytaczał chińską przypowieść o rolniku, który przy silnym wietrze może budować wiatraki albo szałasy. W tym czasie menedżer przeszedł prawdziwy szlak bojowy przed Komisją Nadzoru Finansowego (KNF) kierowaną przez Marka Chrzanowskiego.

CZAS PRÓBY:
Wyświetl galerię [1/2]

CZAS PRÓBY:

Marek Dietl oceniany jest jako dobry fachowiec wysłany na trudny odcinek. Zdaniem ekspertów, jeśli nie otrzyma dłuższego mandatu, to jego rządy staną się jedynie epizodem na podupadającym rynku kapitałowym. Marek Wiśniewski

W kuluarach mówiono o powtarzających się wielogodzinnych przesłuchaniach, powoływaniu świadków, wyciąganiu haków z CV. A jednak wczoraj finalnie KNF zatwierdziła nowego prezesa, który przez ostatnie miesiące pracował na GPW w roli członka rady nadzorczej. Według informacji „PB”, architektem kompromisu, otwierającego drogę Markowi Dietlowi do fotela prezesa, jest Wojciech Nagel, przewodniczący rady giełdy (rozmowa z nim w ramce obok).

— Zamierzam budować wiatraki, wykorzystać zmiany zachodzące na rynkach, wzmacniać giełdę poprzez jej skalowanie. Jednym ze sposobów na to są alianse strategiczne, wierzę, że w naszym regionie w wielu rynkowych niszach jest to możliwe — zapowiedział jeszcze w czerwcu Marek Dietl. Jednocześnie lał miód w serca maklerów, sygnalizując nową strategię cenową na GPW (a przecież m.in. w pricingu nowy prezes się specjalizuje).

Wczoraj Marek Dietl, od miesięcy unikający mediów, nie znalazł czasu na rozmowę z „PB”, a cytowany w oficjalnym komunikacie dziękował pracownikom i radzie GPW, stwierdzając m.in., że „Praca w okresie przejściowym jest trudna. Można śmiało stwierdzić, że wszyscy stanęli na wysokościzadania — dbając o giełdę i cały rynek kapitałowy”. Stan przejściowy może jednak okazać się hasłem przewodnim kadencji Marka Dietla. Powodów ku temu jest kilka.

— Pamiętajmy, że w czerwcu 2018 r. czeka nas kolejne rozdanie, czyli zaplanowane walne giełdy. Tu nie ma pewnego scenariusza co do ewentualnej przyszłości Marka Dietla — mówi jeden z naszych rozmówców, na co dzień związany z Ministerstwem Rozwoju, mającym kluczowy wpływ na to, kto latem przyszłego roku dostanie giełdowy glejt i trafi przed oblicze KNF. Kolejną zagwozdką jest trwałość kompromisu, na mocy którego Marek Chrzanowski i wspierający go Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, dali Markowi Dietlowi zielone światło.

— Marka czeka wkrótce gorący okres. Już pojawiły się nagłówki o „człowieku prezydenta”, co wywołuje wściekłość w niektórych kręgach partii rządzącej — podkreśla jeden z menedżerów z rynku kapitałowego, dobrze zaznajomiony z politycznymi rozgrywkami wokół giełdy. Tak szerokiego zaplecza politycznego nie ma za sobą Jarosław Grzywiński, drugi z menedżerów, którego walne w czerwcu skierowało do zarządu giełdy. Według informacji „PB”, do zakończenia postępowania w jego sprawie przed KNF potrzeba co najmniej kilku posiedzeń, wciąż nie przesłuchano wszystkich świadków. Na razie pojawia się on w siedzibie spółki przy ul. Książęcej w roli doradcy zarządu, pracującego m.in. nad sprzedażą udziałów GPW w londyńskiej giełdzie Aquis Exchange.

— Prezes Grzywiński jest w trakcie procedury, wiemy, że wymaga to czasu. Nie ma tu żadnej nerwowości — mówi Wojciech Nagel.

Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych (SEG), uważa, że GPW ponad spokój potrzebuje… kolejnego personalnego testu.

— Teraz celem nowego prezesa giełdy powinno być doprowadzenie do zwołania walnego zgromadzenia celem uzyskania mandatu na nową, pełną kadencję. Bo giełda potrzebuje reformy, podejmowania niepopularnych decyzji. A te trudno podejmować i realizować w czasie kilku miesięcy przed walnym obecnie zaplanowanym na czerwiec 2018 r. — ocenia prezes SEG.

OKIEM UCZESTNIKA RYNKU

GPW w centrum uwagi

SEBASTIAN BUCZEK, prezes Quercus TFI

Historia pokazuje, że kadencje na rynku kapitałowym się skracają, może nowy prezes przełamie tę tendencję? Na dziś kluczowa sprawa dla Marka Dietla to przekonanie polityków rządzącej partii o tym, że GPW to nie symbol III RP, że nie ma co o niej zapominać, udawać, że nie istnieje. Trzeba przekonać decydentów, że to giełda może być ogniwem zapewniającym dłuższy i wyższy wzrost gospodarczy. Handel instrumentami finansowymi globalizuje się i bez politycznego wsparcia GPW będzie rok do roku spadać do niższej ligi. GPW musi stać się osią strategii gospodarczej Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / GPW ma prezesa i wiele wyzwań