Piątkowa sesja na GPW może rozpocząć się od niewielkich wzrostów cen akcji. Rynkiem będą jednak rządzić emocje w oczekiwaniu na publikację stopy bezrobocia w USA.
Inwestorzy nie są jednoznacznie zdeklarowani w którą stronę skierować rynek. Wydaje się, że raczej czekają na sygnał do sprzedaży akcji i realizacji zysków. Tymczasem rynek – jakby na złość – raczy ich niezłymi danymi makroekonomicznymi. Wzrost produkcji przemysłowej w Niemczech i spadek liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA potwierdziły poprawiającą się kondycję gospodarek tych krajów. Do euforii jest jednak bardzo daleko. Indeksy wprawdzie lekko wzrosły, ale przy niskich obrotach. U nas spadająca z dnia na dzień wartość obrotów sugeruje nadejście cięższych czasów. Pierwsze symptomy osłabienia ujawniły się po publikacji niższej od spodziewanej liczby nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA. Inwestorzy potraktowali to jako pretekst do realizacji zysków z wcześniejszej fazy czwartkowych notowań, choć pod sam koniec notowań rynek nieco odbił w górę.
Dzisiejsze notowania nie powinny wiele odbiegać od poziomów obserwowanych wczoraj. Później można się spodziewać ataku na wczorajszy szczyt w okolicach 1590 pkt. Inwestorzy będą czekać na publikację stopy październikowej bezrobocia w USA oraz zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Analitycy nie spodziewają się wyników rewolucyjnie dobrych, ale i nie ma mowy o pogorszeniu wskaźników. Może się jednak okazać, że podanie dobrych danych skłoni inwestorów do realizacji zysków jeśli przedtem indeks oddali się znacznie od poziomu wczorajszego zamknięcia.