GPW: Mozolna konsolidacja trwa

Artur Szymański
opublikowano: 2004-01-27 14:15

Popołudniowa część sesji stoi pod znakiem osłabienia. Indeks WIG20 zszedł poniżej poniedziałkowego zamknięcia.

Przebieg dzisiejszej sesji totalnie odbiega od trendu na zachodnioeuropejskich rynkach akcji. Podczas gdy indeksy giełd niemieckiej i francuskiej zyskują około 1 proc., u nas nie udało się utrzymać wzrostu z porannej części sesji. Po południu WIG20 obniżył loty notując dzienne minimum 1673,5 pkt. Od czterech tygodni rynek znajduje się w męczącej konsolidacji i nic nie wskazuje na to, by miała się ona szybko zakończyć.

Po niezłym otwarciu inwestorzy nie poszli jednak za ciosem, w wyniku czego indeks zaczął się osuwać. Po naruszeniu poniedziałkowego zamknięcia indeks blue chipów odbił jednak w górę. Dobrze prezentowały się zwłaszcza BA CA i BPH PBK, które zanotowały historyczne maksima. Gorzej od rynku zachowuje się natomiast Pekao SA, które niestety traci przy wysokich obrotach. Wartość wymiany przekroczyła już 70 mln zł stanowiąc blisko 25 proc. całego dzisiejszego obrotu na GPW.

Od dużych zwyżek zaczęły także gwiazdy wczorajszej sesji – Elektrim i Stalexport. Jednak w miarę upływu czasu inwestorzy postanowili zrealizować zyski. I ruszyła lawina. Po ponad 10-proc. wzroście, kurs Elektrimu załamał się i spółka potaniała przeszło 15 proc. Podobny los spotkał Stalexport. Spółka dzień rozpoczęła na poziomie 2,7 zł (6 proc. wyżej niż na wczorajszym zamknięciu), by wkrótce zejść do 2,45 zł. Obie firmy są w ostatnich dwóch dniach ulubieńcami spekulantów. Pod względem wartości zrealizowanej wymiany, Elektrim ustępuje tylko Pekao SA, zaś Stalexport wyprzedza jeszcze TP SA.

Dzisiejsza sesja niczego nie wyjaśni. Rynek już czwarty tydzień porusza się w dość wąskim kanale konsolidacji 1640-1700 pkt. Dzień zakończy się prawdopodobnie niewielkim spadkiem, ale nie należy wyciągać z tego daleko idących wniosków. O rozstrzygnięciach będzie można mówić dopiero gdy WIG20 wyjdzie z konsolidacji. O tym, w którą stronę podąży rynek zadecydują dwie kwestie: wyniki spółek za IV kwartał oraz przyjęcie/odrzucenie przez Sejm oszczędnościowego planu Jerzego Hausnera.

Sezon publikacji raportów kwartalnych rozpocznie się w pierwszych dniach lutego. Dziś rząd przyjmie strategię Hausnera. Inwestorzy muszą jednak poczekać aż zajmie się nią Sejm. Po przegranym przez rządzącą koalicję głosowaniu nad poprawką Senatu zmniejszającą dotację dla PKP Przewozy Regionalne, nie jest wcale pewne czy podobny los nie spotka planu Hausnera. Jedno jest pewne - miałoby to fatalny wpływ na rynki finansowe.