Wtorkowa sesja przyniosła zdecydowany wzrost indeksów i powrót popytu na warszawski parkiet. Poprawę nastrojów wywołały informacje o rekordowo niskiej inflacji we wrześniu i sprzedaży pakietu akcji TP SA. Pozytywnym sygnałem dla rynku są też plany rządu Leszka Millera - koalicja chce opodatkować odsetki od lokat, rezygnując z opodatkowania zysków z giełdy.
Nastroje inwestorów poprawiła informacja o transakcji pakietowej na 175 mln akcji TP SA o wartości 3,66 mld zł, po której konsorcjum France Telecom – Kulczyk Holding zwiększy swój udział w kapitale spółki do 47,5 proc. Po tej informacji akcje narodowego operatora zyskały 5,2 proc. Mocno wzrosły również pozostałe blue chipy, w tym Elektrim, KGHM i PKN Orlen oraz sektor bankowy.
Sytuację na GPW poprawiła dobra koniunktura giełd strefy euro, które od otwarcia wykazywały tendencje wzrostowe. Skorzystały na tym zwłaszcza spółki technologiczne, na czele z Interią, która zyskała 50 proc. Od minionej środy kurs spółki rósł codziennie ponad 10 proc. i wydaje się, że przyczyną wzrostów mogą być internetowe plany jej udziałowca RMF FM.
Dużą rolę na najbliższych sesjach odegrają publikacje raportów kwartalnych. W USA wyniki podadzą czołowe blue chipy, w tym IBM i Intel, a pod koniec tygodnia wyniki przekazywane do GUS podadzą polskie spółki.
Interesującą tendencją na wtorkowej sesji były mocne wzrosty spółek, które borykają się z poważnymi problemami finansowymi. Wśród liderów wzrostów znalazły się m. in Netia (+31,31 proc.), Leta (+18,52 proc.) i Stalexport (+12,07 proc.). Co prawda, akcje tych spółek są bardzo tanie, jednak ich dalsze istnienie jest mocno zagrożone.
W przypadku Netii rynek wciąż czeka na dalsze decyzje szwedzkiej Telii. Wysokie zadłużenie (3,3 mld zł), znikome przychody i duże straty powodują, iż spółka nie ma żadnych perspektyw bez pomocy inwestora strategicznego. Tymczasem Telia wciąż milczy.
Poważne kłopoty ma też Leta, a w porządku obrad NWZA, planowanego na listopad, znalazł się wniosek o głosowanie dalszego funkcjonowania spółki. Strata jaką zakończyła ubiegły rok (5,7 mln zł) była większa niż wartość jej kapitału akcyjnego (4,6 mln zł).
Kolejną spółką, o losach której zdecydują akcjonariusze, jest Stalexport. Na listopadowym NWZA główni akcjonariusze, wśród których dominuje EBOiR, zdecydują o dalszym istnieniu przedsiębiorstwa. Spółka po weryfikacji wyników za pierwsze półrocze 2001 zamiast ponad 2 mln zł zysku, wykazała 11,2 mln zł straty. Spółce niezbędne jest też dojście do porozumienia z wierzycielami.
Co ciekawe mocno wzrosły notowania ST Group, której zarząd złożył wniosek o upadłość spółki. Kurs spółki spadał na początku sesji o prawie 17 proc. Tymczasem nie uległ zmianie kurs Bytomia, którego akcjonariusze na czele z Bankiem Handlowym zdecydowali o dalszym istnieniu spółki.
Fatalna sytuacja fundamentalna wywołuje kolejne obniżenia rekomendacji dla tych spółek, mimo to zanotowały one mocne wzrosty. Wszystko wskazuje na to, iż zwyżki mają charakter mocno spekulacyjny. Jest mało prawdopodobne, aby inwestorzy uwierzyli w szybką poprawę finansów potencjalnych bankrutów.
Paweł Kubisiak, [email protected]