GPW otworzy się na rolników

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2013-10-31 07:55

Dla giełdowych graczy akcje z zagranicy, a dla rolników handel biomasą i nawozami — to plan GPW.

Tucznikami czy zbożem na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) jeszcze się nie pohandluje, ale zrobi ona pierwszy krok, by przyciągnąć rolników. Na uruchomionej w połowie października platformie InfoEngineOTC obok energii elektrycznej i praw majątkowych do świadectw jej pochodzenia pojawią się kolejne towary — w I kw. 2014 r. biomasa, później gaz LPG i nawozy.

FOT. Bloomberg
FOT. Bloomberg
None
None

— To jest platforma, na której mogliby handlować też rolnicy. Pozwala na zawieranie transakcji bezpośrednio między producentami a odbiorcami — mówi Mirosław Szczepański, członek zarządu GPW.

GPW zamierza też niebawem udostępnić akcje 1,5 tys. spółek z 14 rynków zachodnioeuropejskich. Handel nimi chce prowadzić start-up Aquis Exchange. To rodzaj giełdy elektronicznej, której największym udziałowcem jest GPW.

— Handel mógłby się rozpocząć w połowie listopada. Na 100 proc. obiecać tego nie można, bo potrzebna jest zgoda brytyjskiego odpowiednika KNF — informuje Mirosław Szczepański. Prowadzone są prace nad przedstawieniem domom maklerskim oferty dostępu do platformy Aquis — bezpośredniej lub za pośrednictwem systemów GPW.

— Pracujemy nad udostępnieniem transferu z wykorzystaniem już istniejących systemów. Mogłoby to nastąpić w 2014 r. — twierdzi Mirosław Szczepański. I ten wariant wydaje się bardziej interesować domy maklerskie, które poniosły duże wydatki na dostosowanie swoich systemów do pracy z nowym systemem GPW.

— Zainteresowanie bezpośrednim podłączeniem do Aquisu będzie umiarkowane. Jeśli giełda ma zostać jakimś hubem, to jest to godne rozważenia — uważa Krzysztof Polak, dyrektor BM Alior Banku. GPW ma na razie 30 proc. w Aquis Exchange. Zapłaci za nie 5 mln GBP. Deklaruje chęć objęcia jeszcze 20 proc.

— W bliżej nieokreślonej przyszłości będziemy większościowymakcjonariuszem tej spółki — twierdzi Mirosław Szczepański. Wobec rozmów z giełdą wiedeńską jest dużo bardziej wstrzemięźliwy.

— Kontynuujemy rozmowy na temat potencjalnego połączenia lub przejęcia. Na razie to jednak tylko rozmowy — mówi Mirosław Szczepański.