Dzisiejsza sesja może zacząć się od małego spadku. Negatywny wpływ na WIG20 będzie miało Pekao SA oraz spadki na Wall Street.
Dziś akcje Pekao SA będą notowane bez prawa do dywidendy, którą bank wypłaci w wysokości 4,5 zł. Po wczorajszej sesji papiery banku kosztują 135,5 zł. Prawdopodobny spadek kursu o wartość dywidendy oznaczałby 3,3-proc. obniżkę notowań.
To z kolei przełoży się choć w znacznie mniejszym stopniu na WIG20. Inwestorzy mają dziś nie lada orzech do zgryzienia. Jest sporo argumentów przemawiających zarówno za jak i przeciwko wzrostowi rynku. Każdy z inwestorów może znaleźć coś dla siebie.
Za wzrostem przemawiają podane tuż przed końcem wczorajszej sesji nadspodziewanie dobre dane o wzroście marcowej produkcji przemysłowej. Pokazują one, że polska gospodarka rozkwita na wiosnę niczym pąki na drzewach. Dobrą wiadomością dla rynku jest też wybór Józefa Oleksego na marszałka Sejmu. Markowi Belce ubył bowiem rywal do fotela prezesa rady ministów, co oczywiście zwiększa szanse na powołanie przez niego rządu.
Z kolei in minus na rynek może i pewnie podziała wczorajszy spadek na rynkach amerykańskich. Dow Jones spadł o 1,18 proc., a Nasdaq Composite obniżył wartość o 2,07 proc. po wypowiedzi szefa Fed, Alana Greenspana, która przypomniała inwestorom o możliwości rychłej podwyżki stóp procentowych. Rynki Eurolandu środowe sesje zaczynają od około 1-proc. spadków.
Wczorajsza sesja w Warszawie nie przyniosła rozwiązania zagadki, w którą stronę rynek podąży w następnych dniach. Wzrost pod koniec sesji napawa co prawda lekkim optymizmem, Dopiero wybicie WIG20 z kanału konsolidacji 1830-1860 pkt w którąś stronę rozjaśni obraz rynku.