GPW podejmie dalsze kroki w walce z manipulacją na rynku

opublikowano: 19-02-2004, 19:12

PAP: Giełda Papierów Wartościowych zobowiązała domy maklerskie do szczególnej kontroli wielkości przesyłanych zleceń, opowiada się też za powołaniem w nich maklerów nadzorujących, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i sprawność przekazywania zleceń na giełdę - poinformował w czwartek prezes GPW Wiesław Rozłucki.

"Byłby on (makler nadzorujący) drugim poziomem zabezpieczenia w domach maklerskich" - powiedział prezes.

Rozłucki poinformował, że obecnie jest dostępne oprogramowanie, chroniące w pewnym stopniu przed transakcjami niestandardowymi, jednak nie wszystkie domy maklerskie je stosują.

Zdaniem prezesa domy maklerskie powinny być bardzo czujne już w momencie otwierania rachunku dla nowego klienta.

"W Europie przyjęte są procedury nakazujące domowi maklerskiemu dalece posuniętą ostrożność w obsługiwaniu klienta wykazującego cechy podejrzane" - powiedział.

Rozłucki dodał, że wobec domu maklerskiego nie stosującego się do zasad bezpieczeństwa, będą wyciągane konsekwencje, "włącznie z wykluczeniem z giełdy w przypadku systematycznego naruszania systemu giełdowego".

Giełda podjęła też działania zapobiegające manipulacji na rynku na poziomie centralnym. Widełki na kontrakty indeksowe zostały zmniejszone z 10 do 5 proc., a na kontrakty akcyjne z 15 do 10 proc. Ustaliła też, że maksymalne zlecenie wielkości dla kontraktów indeksowych wynosi 500 sztuk, a dla kontraktów akcyjnych 100 sztuk.

"Działania przez nas podjęte powinny zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia w przyszłości błędów czy manipulacji" - powiedział Rozłucki.

Prezes dodał, że zmiany reguł zwiększające bezpieczeństwo odbywają się zwykle kosztem płynności obrotu. "Przy zmniejszeniu widełek trzeba liczyć się z większą liczbą zawieszeń, równoważeń. Obrót będzie częściej przerywany. To cena, jaką trzeba będzie płacić za większe bezpieczeństwo" - powiedział.

Dodał, że jeśli podjęte przez giełdę działania nie okażą się bezpieczne, będzie ona rozważać następne.

Prezes powiedział, że giełda wystąpiła z propozycją, by fundusze emerytalne, instytucje ubezpieczeniowe i fundusze inwestycyjne przyjmowały jako benchmark do wyceny aktywów nie cenę zamknięcia akcji, tylko średnią ważoną z całego dnia. Miałoby to zapobiec manipulowaniu ceną zamknięcia.

Rozłucki dodał, że Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych przygotowała projekt rozporządzenia uwzględniający ten sposób wyceny aktywów przez OFE i instytucje ubezpieczeniowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW podejmie dalsze kroki w walce z manipulacją na rynku