Blue chipów będzie więcej, a nie mniej — zdecydowały władze warszawskiej Giełdy, zarzucając pomysł stworzenia elitarnego WIG5 (chodzi o pięć spółek, na których koncentruje się uwaga zagranicznych inwestorów) na rzecz szerszego WIG30. Jego publikację GPW rozpocznie 23 września. Początkowo będzie on wyliczany równolegle z indeksem WIG20, ale z początkiem 2016 r.
![Prowadziliśmy rozmowy, w których zagraniczne spółki warunkowały wejście na naszą giełdę znalezieniem się w głównym indeksie. WIG30 ułatwia to, choć niczego nie gwarantuje — mówi Adam Maciejewski, prezes GPW. [FOT. WM] Prowadziliśmy rozmowy, w których zagraniczne spółki warunkowały wejście na naszą giełdę znalezieniem się w głównym indeksie. WIG30 ułatwia to, choć niczego nie gwarantuje — mówi Adam Maciejewski, prezes GPW. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/e42eb096-4a1a-48bb-8bca-9c40a3472c5f/143753fd-8602-51ed-8b61-b73d1d57728a_w_830.jpg)
WIG30 stanie się głównym indeksem GPW, całkowicie zastępując WIG20 i jego odmiany (WIG20TR, WIG20lev, WIG20short). Modyfikacja głównego barometru koniunktury warszawskiego parkietu pociągnie za sobą także likwidację indeksów mWIG40 i sWIG80 — zastąpią je WIG50 i WIG100. Oba będą publikowane od 24 marca 2014 r.
Razy dwa
Na kontrakty terminowe związane z nowymi indeksami przyjdzie poczekać ponad rok. Pierwsze serie kontraktów na WIG30 i WIG50 pojawią się w grudniu 2014 r.
W grudniu 2013 r. GPW nie wprowadzi jednak nowej serii kontraktów na sWIG40, więc ostatnie wygasną w czerwcu 2015 r. Jeśli inwestorzy sami nie zamkną wcześniej wszystkich pozycji, obrót instrumentami na WIG20 skończy się we wrześniu 2015 r. Kontrakty na WIG20 zmienią się jednak istotnie już w przyszłym miesiącu. Wprowadzane wtedy do obrotu instrumenty będą miały mnożnik 20 zamiast 10. Według Adama Maciejewskiego, prezesa GPW, ma to się przyczynić do ożywienia rynku futures.
— Jedną z przyczyn stagnacji jest koszt handlu tymi instrumentami. Zwiększenie mnożnika prowadzi do tego, że koszt zawarcia transakcji zmniejsza się de facto o połowę. To pozwala na zarabianie na ruchu indeksu nawet o jeden punkt, co dotychczas nie było możliwe, gdyż prowizje przekraczały 10 zł i tym samym pochłaniały ewentualny zysk — tłumaczy Adam Maciejewski.
Za wartość bazową indeksu WIG30 GPW przyjęła jednak 1 tys. punktów na koniec 2012 r. WIG20 miał wtedy prawie 2583 punkty. Nietrudno więc wyliczyć, że kontrakt na WIG20 wymagałby wtedy 2,5 razy większego depozytu zabezpieczającego niż kontrakt na WIG30. Dla inwestorów instytucjonalnych nie ma to większego znaczenia, ale dla detalicznych, w okresie współistnienia kontraktów na WIG20 i WIG30, instrumenty związane z nowym indeksem będą pod tym względem ewidentnie atrakcyjniejsze.
— Nie jest naszym zamiarem, by w ten sposób do jednych kontraktów zniechęcać, a do innych zachęcać — podkreśla Krzysztof Mejszutowicz, dyrektor działu rynku terminowego GPW. Zgadzają się z tym przedstawiciele DM BOŚ i DI BRE Banku. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2013 r. przez tych dwóch brokerów przeszło 37,5 proc. obrotów sesyjnych kontraktami terminowymi.
— Jakaś wartość bazowa nowego indeksu musi być. Sama relacja prowizji do zmienności wartości kontraktu poprawi się i jest to rozsądny ruch — komentuje Łukasz Bugaj z DM BOŚ. — GPW zmienia indeksy, i to jest główny cel. W tym czasie prawdopodobnie wystąpi sytuacja większego poziomu depozytu na kontrakty na WIG20 od tego pobieranego od kontraktów na WIG30, ale nie jest to celowe działanie GPW, ale raczej zbieg okoliczności — wtóruje mu Piotr Dudziński z DI BRE Banku.
Efekt śnieżnej kuli
Motywem skłaniającym GPW do zmiany głównego indeksu jest chęć lepszego odzwierciedlenia w nim lokalnego rynku.
Gdy w kwietniu 1994 r. pojawił się WIG20, na rynku głównym były notowane 24 spółki. Dziś jest ich 443. Kapitalizacja krajowych zwiększyła się z 8 do 540 mld zł. GPW liczy też na to, że wzrosną obroty na spółkach dokooptowanych do głównego indeksu, choć wszyscy potencjalni kandydaci do WIG30 są już w indeksie MSCI Poland, a więc są w orbicie inwestorów zagranicznych, generujących gros obrotów na GPW.
— Są inwestorzy, którzy mimo udziału spółki w indeksie MSCI są gotowi zwracać na nią większą uwagę po wprowadzeniu jej do indeksu wyliczanego przez samą giełdę. To może spowodować lekki wzrost obrotów, który pociągnie za sobą zwiększenie zainteresowania tymi firmami przez analityków. To zaś spowoduje dalszy wzrost obrotów. Jest więc wiele czynników o mniejszym znaczeniu, które mogą doprowadzić do zmiany o większym ciężarze gatunkowym — streszcza swój plan Adam Maciejewski.
— Na rynku kapitałowym trudno o jakąś rewolucję, więc warto próbować coś osiągnąć metodą małych kroków. Jest sens próbować rozszerzyć główny indeks. Tym bardziej że dojrzałych spółek jest coraz więcej, a zmieniając WIG20 na WIG30, można rynkowi kapitałowemu tylko pomóc — uważa Grzegorz Łętocha, prezes Związku Maklerów i Doradców.
Harmonogram zmian na GPW
23 września 2013 r.
Początek publikacji indeksu WIG30
21 marca 2014 r.
Koniec publikacji indeksu sWIG80
24 marca 2014 r.
Początek publikacji indeksów WIG50 i WIG100
grudzień 2014 r.
Wprowadzanie do obrotu pierwszych serii kontraktów terminowych na WIG30 i WIG50
wrzesień 2015 r.
Wygaśnięcie ostatnich serii kontraktów terminowych na WIG20
31 grudnia 2015 r.
Koniec publikacji indeksów WIG20 i mWIG40
Źródło: GPW