Bohaterem końcówki wtorkowej sesji na GPW jest Skotan przeżywający oblężenie inwestorów wyrywających sobie akcje spółki z rąk.
Po godzinie 14.30 wybuchł gejzer zleceń kupna walorów producenta biopaliw, który błyskawicznie niósł kurs w górę. Przed zamknięciem obroty sięgają 33 mln zł. Wcześniej na akcjach Skotanu nie działo się nic szczególnego, kurs dryfował wokół zamknięcia poprzedniej sesji.
Sytuację ożywił… premier Jarosław Kaczyński. Stwierdził mianowicie, że nie boi się rozpadu koalicji z powodu sporu Andrzeja Leppera z Zytą Gilowską w sprawie ulgi akcyzowej dla producentów biokomponentów. Już po kilkunastu minutach Skotan osiągnął górne widełki 15,67 zł.
Po krótkim wstrzymaniu handlu kurs piął się jeszcze wyżej, ale do kolejnych widełek 17,23 zł nie zdołał póki co dotrzeć. Maksimum sesji wynosi 16,39 zł, co oznacza 16,2-proc. zwyżkę wobec poniedziałkowego zamknięcia 14,1 zł. Akcjonariusze Skotanu mają jednak jeszcze dużo strat do odrobienia. Rok 2006 Skotan kończył na poziomie 20,5 zł. ASZ