GPW przypominała ruletkę
Inwestowanie na rynku akcji warszawskiej giełdy w minionym tygodniu przypominało ruletkę, bowiem kierunek i dynamika ruchów cen na poszczególnych sesjach były, delikatnie mówiąc, tym razem wyjątkowo trudne do przewidzenia i mogło się wydawać, że są dziełem zwykłego przypadku.
GWAŁTOWNY spadek prawie wszystkich indeksów we wtorek i środę doprowadził je do ważnego wsparcia w postaci dwumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Równie dynamiczny wzrost podczas sesji piątkowej spowodował, że obawy o trwałość tendencji zostały co najmniej odsunięte w czasie. Potwierdza to zwyżka indeksu WIG 20, skupiającego najsilniejsze spółki podczas ostatnich notowań ciągłych i wysoki poziom obrotów, które miały jedną z najwyższych wartości w historii warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych.
Z PUNKTU widzenia analizy technicznej sytuację należy ocenić raczej pozytywnie, wszystkie wskaźniki sugerują kontynuację, przewidywanej przez większość specjalistów, tendencji wzrostowej. Układ średnich potwierdza hossę na rynku akcji, silnym wsparciem dla indeksów okazała się średnia 15-sesyjna, w pobliżu której powstrzymane zostały dalsze ich spadki. Także oscylatory wracają powoli do strefy rynku wykupionego, w której poruszały się mniej więcej już od połowy listopada.
WYDAJE SIĘ, że, podobnie jak w ubiegłych tygodniach, dużo zależeć będzie od zachowania kursów w poniedziałek, bowiem jak zwykle wyniki ostatnich notowań ciągłych mają znaczenie wyłącznie symboliczne i nie mogą stanowić oficjalnego odniesienia dla następnych notowań.
CHARAKTERYSTYCZNE jest, że ponownie dynamicznie rosną kursy dużych i płynnych spółek, które wchodzą w skład indeksu WIG 20. Prawdopodobnie oznacza to powrót na warszawską giełdę silnych inwestorów zagranicznych i tylko w tym wypadku gwarantować będzie dalsze wzrosty.