W trakcie środowych notowań na rynek napływało bardzo wiele istotnych danych makro. Po decyzji Banku Anglii oraz ECB o pozostawieniu głównych stóp procentowych na obecnym poziomie, których spodziewał się rynek, głos zabrał szef europejskiego banku. Jean C. Trichet wyraził swój niepokój o kontynuację wzrostu gospodarczego w strefie euro oraz o postępujący wzrost cen w 2008 roku. Popyt na WIG20 wyraźnie osłabł i dobiły go jeszcze strzały z dużego kalibru USA(dane o nowych bezrobotnych). Wśród blue chipów byli jednak zwycięzcy.
Wraz z zwyżkującymi cenami ropy naftowej podnoszą się marże rafineryjne. Inwestorzy dostrzegli perspektywy zysków PKNOrlen oraz Lotosu. Ostatecznie spółki rafineryjne zyskały zgodnie 2,5 proc. Po pochwaleniu się 40 proc. marżami osiągniętymi z inwestycji w Rosji w górę szedł również Polnord. Kurs dewelopera urósł o 1,56 proc. Najbardziej oberwało się natomiast finansowym blue chipom. Zamiana przez Citigroup rekomendacji dla największych polskich banków wyraźnie obudziła sprzedających. Po haśle „sprzedaj” akcje PKO okazały się największym balastem dla WIG20. Drugi polski bank stracił na wczorajszej sesji 2,9 proc. Ostatnio największą uwagę przyciągają jednak maluchy i średniaki.
Tylko w ostatnich pięciu sesjach mWIG40 i sWIG80 zyskały odpowiednio 7,52 proc. i 4,25 proc. Na tym tle WIG20 wygląda jak ubogi krewny zyskując zaledwie w tym samym okresie 1,36 proc. Część inwestorów chcąc uniknąć nieobliczalnych posunięć arbitrażystów przed wygaśnięciem wrześniowej serii kontraktów na WIG20 bezpieczniej lokuje swój kapitał w maluchach i średniakach. Pogłębiająca się przecena złotego znów zachęca do inwestowania w eksporterów. Wśród nich zdecydowanie wyróżniał się InterCars, który nareszcie obudził się z bessy i zyskał ponad 7 proc. Perełką wśród spółek mWIG40 okazała się Vistula przebijając nieosiągalne niedawno 5 zł, rosnąc o prawie 16 proc. Inwestorzy wyraźnie grali pod nową emisję, która ma być przeprowadzona po 5,7 zł. Jutro spodziewane są kolejne wzrosty, ponieważ do ustalonej przez spółkę ceny brakuje 0,55 zł. Sił do dalszych spektakularnych wzrostów zabrakło inwestującym w Grajewo. Uznali, że ponad 30 proc. zdobycz z ostatnich pięciu sesji na razie wystarczy. Korekt nie była jednak dotkliwa (1,5proc.)
CO DALEJ?
Bliżej niż dalej
Ten tydzień miał przynieść kolejne zdobyte szczyty przez WIG20. Tymczasem
indeks zbliża się do 2,6 tys. pkt. Brak krajowych danych makro skazuje
inwestorów na uważną obserwację zagranicznych rynków. Wczorajsza sesja
udowodniła, że będzie tak i dzisiaj. Cieszy natomiast nadzwyczajna kondycja
maluchów i średniaków, które zupełnie „oderwane” są od kierunku WIG20.