Warszawska giełda zakończyła skrócony z powodu święta tydzień niewielkim wzrostem indeksów. Mimo pogorszenia nastrojów na ostatnich sesjach tygodnia, wartość WIG 20 wciąż utrzymuje się powyżej górnej granicy kanału, w którym indeks blue chipów tkwił od lipca. Sytuacja może szybko się zmienić. Przez najbliższe dwa tygodnie najcięższe spółki rynku będą informowały o kwartalnych wynikach.
Przedsmak tych wydarzeń mieliśmy już podczas czwartkowej sesji. Pierwsza część notowań upłynęła w dobrej atmosferze. Akcje krajowych spółek drożały czemu sprzyjało odbicie na rynkach europejskich po spadkach wywołanych słabymi wynikami Deutsche Banku oraz zapowiedź przelania w czwartek na konta OFE przez ZUS prawie 427 mln zł. Po niespełna dwóch godzinach popyt zaczął jednak słabnąć. Na GPW pojawiła się duża podaż akcji Pekao, co z racji wagi jaką ma ta spółka dla rynku spowodowało wyraźny ruch indeksów w dół. Mimo wciąż rosnących kursów większości pozostałych spółek wyprzedaż akcji największego polskiego banku notowanego na giełdzie spowodowała ‘zjazd’ indeksów poniżej poziomu ostatniego zamknięcia. O 14.30 dotarła do inwestorów wiadomość o fatalnych danych makro w USA, co paradoksalnie spowodowało odbicie w górę na GPW i innych europejskich parkietach. Inwestorzy uwierzyli, że słabe dane wywołają wzrosty na giełdach w USA, gdzie inwestorzy od jakiegoś czasu grali ‘pod obniżkę stóp’ na posiedzeniu Fed 6 listopada. Otwarcie sesji na NYSE i Nasdaq potwierdziło, że amerykańscy inwestorzy liczą na pomoc ze strony banku centralnego. Ostatecznie warszawska giełda zakończyła notowania umiarkowanym wzrostem indeksów.
Czwartkową sesję zdominował handel akcjami Pekao. Wyprzedaż akcji spółki skutecznie hamowała wzrost rynku. Tak duża podaż papierów Pekao oznacza, że części inwestorów ‘puściły nerwy’ przed podaniem w poniedziałek przez bank kwartalnych wyników jednostkowych. Wcześniej akcje Pekao drożały w związku z podtrzymaniem przez zarząd spółki prognozy jej tegorocznego zysku.
Oczekiwane pogorszenie kwartalnych wyników spowodowało również spadek kursu Agory. Według agencji ISB, analitycy są przekonani, że spółka poinformuje w poniedziałek o gorszych niż w zeszłym roku wynikach trzeciego kwartału. Ma się to wiązać m.in. z wciąż złą sytuacją na rynku reklamy oraz rosnącym kursem euro. Negatywny wpływ na notowania papierów Agory miała również wiadomości o fiasku jej planów przejęcia Europlakatu, co dawałoby jej dominującą pozycję na rynku reklamy zewnętrznej.
Pozostałe blue chipy drożały. Wyraźnie wzrosła cena papierów Prokomu, KGHM i PKN Orlen. Ten ostatni poinformował przed czwartkową sesją o podpisaniu umowy o utworzeniu konsorcjum z Rotch Energy, co przybliżyło go do złożenia oferty kupna akcji Rafinerii Gdańskiej.
W ostatniej fazie notowań staniały drożejące wcześniej akcje Netii. Przez ostatnie dwa tygodnie ich kurs niemal bez przerwy rósł, czemu w ostatnich dniach sprzyjały wiadomości o planowanej konsolidacji spółki z należącą do KGHM Telefonią Dialog.
MD