GPW: Spadkowa seria trwa dalej

Maciej Dyja, Główny Analityk Gold Finance
opublikowano: 15-01-2009, 17:35

Po sześciu spadkowych sesjach można oczekiwać, że krótkoterminowy potencjał spadków powoli się wyczerpuje. Jak pokazał jednak przebieg czwartkowej sesji, podaż cały czas ma się dobrze i nawet sporadycznie pojawiające się lepsze od oczekiwań informacje nie są stanie zmienić obrazu rynku, nawet na jeden dzień.

Indeksy rozpoczęły sesję od mocnego spadku, ale jeszcze przed południem sytuacja uległa odwróceniu, a indeks WIG20 wrócił w okolice wczorajszego zamknięcia. Duża zasługę w tym procesie miało umocnienie sektora bankowego na czele z akcjami PEKAO i PKO BP. Znacznie słabiej sytuacja prezentowała się na szerokim rynku, indeksy mWIG40 oraz sWIG80 przebiły minima z ubiegłego roku i pogrążyły się w spadkach.

Sesja obfitowała w wiele istotnych wydarzeń. Pierwszym z nich była przesunięta o tydzień publikacja wyników kwartalnych JP Morgan, która budziła duże obawy. Zysk banku w porównaniu z analogicznym okresem w 2007 roku spadł o 76% i wyniósł 7 centów na akcje, ale okazał się lepszy od mocno zaniżonych oczekiwań analityków. Wyniki zostały przyjęte dobrze przez inwestorów, a nasz rynek konsolidował się i oczekiwał na dalsze doniesienia.

Pozostałe informacje nie zaskoczyły graczy. Najpierw Europejski Bank Centralny obniżył stopy procentowe o 50 punktów bazowych do poziomu 2%. Później pojawiły się dane z USA dotyczące liczby nowych bezrobotnych w ubiegłym tygodniu (wyniosła 524 tys. i była
bliska oczekiwaniom). Podobnie sytuacja miała się z odczytem dotyczącym inflacji PPI w grudniu. Pozytywnie zaskoczyła natomiast publikacja indeksu NY Empire State (wzrósł w styczniu do -22,2 pkt.).

Pomimo nienajgorszych danych makro i lepszym od oczekiwań wyników JP Morgan, indeksy na Wall Street rozpoczęły sesję od spadków. Graczy znacznie bardziej zmartwiły informacje związane z Bank of America dotyczące zwiększonej pomocy rządowej oraz informacja o planowanym zabiegu medycznym szefa Apple, Steve'a Jobsa i w związku z tym zawieszeniu kierowania firmą. Kiepskie nastroje za Oceanem przełożyły się na nerwową końcówkę sesji na GPW. Indeks WIG20 ponownie zanurkował i stracił na zamknięciu 0,99%. Indeksy mWIG40 oraz sWIG80 spadły o 1,85% i 1,24%. Obroty podczas dzisiejszej sesji wyniosły 990 mln złotych.

Czwartkowa sesja przyniosła próbę niewielkiego odreagowania, która zakończyła się fiaskiem. Nasz rynek z każdą kolejną sesją zbliża się do ubiegłorocznych minimów, które w przypadku indeksów mWIG40 oraz sWIG80 zostały już przełamane. Obecne perspektywy chociaż niewielkiej poprawy sytuacji są znikome, z każdym następnym dniem rozczarowanie inwestorów będzie rosło, co niestety przełoży się na dalszy spadek indeksów.

Maciej Dyja
Główny Analityk Gold Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Dyja, Główny Analityk Gold Finance

Polecane