Nastroje panujące w piątek na warszawskiej giełdzie były wyraźnie lepsze niż na innych europejskich rynkach. W przeciwieństwie do poniedziałkowej sesji, większym popytem cieszyły się akcje zaledwie kilku spółek. W tej grupie znalazły się TP SA i Pekao, co skutecznie zapobiegało spadkowi indeksu blue chipów poniżej poziomu ostatniego zamknięcia.
Warszawska giełda rozpoczęła piątkowe notowania ‘od zera’. Zarówno WIG 20 jak i TechWIG nie zmieniły swojej wartości na otwarciu. Potem było już tylko lepiej. Szczególnie indeks spółek technologicznych mocno szedł w górę. Działo się tak przede wszystkim za sprawą rosnącego zdecydowanie popytu na akcje TP SA i Computerlandu. Akcje pierwszej ze spółek mocno zdrożały, choć między poniedziałkową sesją, którą zakończyły zaledwie 0,4 proc. wzrostem kursu, a dzisiejszą, podczas której drożały o ponad 4 proc., nie pojawiły się żadne nowe dotyczące jej informacje. Obroty na akcjach TP SA przekroczyły 50 mln zł i stanowiły ok. połowę wyniku całego rynku.
W przypadku Computerlandu pojawienie się popytu na akcje spółki nie jest trudne do wytłumaczenia. 15 lipca tego roku spółka podpisała z Lockheed Martin Corporation porozumienie o współpracy przy projektach związanych z offsetem. Obejmuje ono projekty związane z państwową infrastrukturą informatyczną, systemami bezpieczeństwa czy współpracy przy transferze technologii w ramach projektu nazwanego Akceleratorem Technologicznym. Lockheed Martin uzależniał realizację porozumienie od zwycięstwa w przetargu na dostawę samolotu wielozadaniowego dla polskiej armii. To się właśnie w piątek stało. Nie wiadomo, jaka część informatycznego offsetu przypadnie Computerlandowi. Wiadomo, że łącznie może on być wart ok. 1 mld USD.
Wśród pozostałych papierów, które cieszyły się w piątek większym popytem, znalazły się również akcje Pekao i KGHM. W przypadku pierwszej ze spółek widać to było zarówno po wzroście kursu jak i obrotów. Papiery lubińskiego koncernu nie cieszyły się już tak dużym zainteresowaniem jak w poniedziałek, kiedy zyskały prawie 3,5 proc. wartości mimo wiadomości o zmniejszeniu zaangażowania w spółkę posiadaczy jej kwitów depozytowych.
Słabiej zachowywały się na piątkowej sesji akcje PKN Orlen oraz BPH PBK i Banku Zachodniego WBK. Pierwsza ze spółek umiarkowanie zdrożała, choć niższe niż w poniedziałek obroty wskazują, że zainteresowanie inwestorów przesunęło się na inne blue chipy. Ciekawe, że nie pomogła płockiemu koncernowi wiadomość o wspomnianym wcześniej zwycięstwie Lockheed Martina. W końcu z offsetu skorzysta również Rafineria Gdańska, która ma trafić w ręce PKN Orlen.
Akcje BPH PBK mocno staniały, niwelując poniedziałkowe zyski. Akcje Banku Zachodniego WBK dzięki udanej końcówce sesji umiarkowanie zdrożały przy ok. ośmiokrotnym spadku wartości obrotów w porównaniu z notowanymi na poniedziałkowym zamknięciu.
Ciekawie wyglądały notowania HSG Irena. W pierwszych minutach sesji dokonano trzech transakcji pakietami po 10 tys. papierów spółki. Przez kilka następnych godzin właściciela zmieniały niewielkie ilości akcji huty. Dopiero w ostanie fazie notowań znów sprzedano w jednej transakcji ponad 50 tys. jej papierów.
MD