GPW znów rosła, ale bez handlu

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2003-02-12 00:00

Warszawskie indeksy zakończyły niewielkimi wzrostami trzecią sesję z rzędu. To nikła pociecha jeśli spojrzy się na obroty, które podczas wczorajszych notowań osiągnęły pułap zaledwie 90 mln zł. Optymizmem napawać może co najwyżej utrzymanie się indeksu WIG 20 ponad poziomem 1100 pkt i fakt, że zwyżki towarzyszyły akcjom większości blue chipów.

Inwestorzy już rozpoczęli grę pod wyniki kwartalne i rynek zdyskontował oczekiwania na słabe raporty. W tym tygodniu wyniki podadzą między innymi Bank Pekao SA, ING Bank Śląski oraz KGHM Polska Miedź.

Spośród czterech największych spółek warszawskiego parkietu, bez wzrostu zakończyła sesję tylko Telekomunikacja Polska. O ponad 2 proc. wzrosła wycena PKN Orlen. Koncern naftowy może pokazać dobre wyniki, związane z wysokimi cenami ropy. Dobry zysk netto zapowiedziała już Rafineria Gdańska (według wstępnych szacunków wyniósł on 100 mln zł w 2002 roku), o przejęcie której walczy PKN. Wysoką dynamiką zysków pochwalili się też europejscy liderzy sektora paliwowego — Total Fina Elf i BP.

Stabilizacja cen miedzi przywróciła do łask akcje KGHM, który odrabia wcześniejsze straty wywołane niskimi cenami surowca.

Ponad 1 proc. wzrosły akcje Pekao. Rynek najwidoczniej pogodził się już z myślą, że Pekao zarobi 800 mln zł zamiast prognozowanego 1 mld zł. Inwestorzy liczą się ze słabymi wynikami całego sektora. Wysokie straty wywołane rezerwami opublikowały już Millennium i Kredyt Bank, teraz rynek czeka na potwierdzenie gigantycznej straty BRE Banku. Akcje spółek finansowych są już bardzo tanie, co ponownie czyni je interesującymi dla rynku.

Spory — na tle uśpionego rynku — popyt towarzyszył akcjom Prokomu i Softbanku. Łączące się spółki IT mają już niezły portfel zamówień i duże szanse na zwycięstwo w przetargach na informatyzację PKO i PZU. Wspomniane czynniki utrzymują popyt na ich akcje i zwiększają zainteresowanie ze strony inwestorów finansowych.

Przeszło 7 proc. potaniały akcje Elektrimu. Na poprzednich sesjach spółka przewodziła wzrostom dzięki informacji o zaangażowaniu Polsatu w jej walory. W ubiegłym tygodniu BRE podał, że sprzeda cały 35-proc. pakiet akcji Elektrimu Polsatowi, który negocjuje także odkupienie od francuskiego Vivendi udziałów w Elektrim Telekomunikacja. Jednak we wtorek sporo niepokoju wzbudzili posiadacze obligacji koncernu. Obligatariusze wyrazili zaniepokojenie transakcją i oczekują od Polsatu przedstawienia strategii dotyczącej przyszłości spółki.

Prawie 5 proc. potaniały akcje Amiki. To już druga z kolei sesja z tak głęboką przeceną papierów czołowego polskiego producenta sprzętu kuchennego. To wynik potwierdzenia się obaw inwestorów o kiepskie wyniki przedsiębiorstwa w czwartym kwartale. W całym 2002 r. Amica wypracowała zaledwie 5,2 mln zł zysku, co było wynikiem prawie trzy razy gorszym od prognoz.

Koniunkturę na GPW poprawiły wzrosty na głównych parkietach Europy i na nowojorskiej Wall Street. Sytuacja na giełdach pokazuje, że wyraźnie zmalało napięcie związane z wojną w Iraku. Pomogły w tym wypowiedzi inspektorów rozbrojeniowych, którzy uważają, że Bagdad zaczyna współpracować z Organizacją Narodów Zjednoczonych.

Dużą rolę odegrał też rozłam w NATO — Niemcy, Francja i Belgia blokują plany wzmocnienia obrony Turcji na wypadek wojny. To odsuwa atak na Irak, jednak niepewność utrzyma się do końca tygodnia. Na piątek zapowiedziane jest wystąpienie szefa inspektorów ONZ w Iraku Hansa Blixa, które może mieć wpływ na podjęcie działań zbrojnych wobec Bagdadu.