GPW znowu okazała się najsilniejszym parkietem świata

Przemek Barankiewicz
01-09-2003, 17:08

Znakomite nastroje na GPW z każdym dniem jeszcze się poprawiają. W poniedziałek banki i spółki IT doprowadziły do najmocniejszej w tym roku zwyżki wskaźnika WIG20, który bez kłopotu pokonał 1700 punktów. Obroty na rynku pozostały wysokie, a jedynie kilka procent z nich wypracowano na reanimowanej po latach dogrywce. O euforii świadczy dodatnia baza na kontraktach terminowych, która zbliża się do 30 punktów. W takiej sytuacji ucichły głosy analityków wieszczących korektę. Warto jednak pamiętać, że z każdą sesją jest ona coraz bliżej.

Najsłabszym blue chipem pozostaje TP SA, ofiara resortu skarbu, który próbuje ratować tegoroczne przychody z prywatyzacji. Euforii rynku nie wywołały także szczegóły strategii płockiego Orlenu.

WIG Banki jest już najwyżej w historii, podobnie jak kursy Pekao SA, BPH PBK i BZ WBK. Liderem sektora były jednak zapomniany Millennium. Konsorcjum, w którym znajduje się bank, wygrało konkurs na zarządzanie założonym w lipcu Bankiem Handlowym Iraku. Wprawdzie spółka ma wiele do zrobienia na rodzimym podwórku, ale prestiż związany z umową jest niewątpliwy. Najsłabszy był za to Bank Handlowy, którego konsorcjum przegrało rywalizację o iracki bank. Na dodatek zarząd spółki opuściła kolejna osoba. Witold Walkowiak dołączył do Cezarego Stypułkowskiego we władzach PZU.

Wśród spółek przemysłowych zdecydowanie wyróżniał się KGHM. Konglomerat, zgodnie z zapowiedziami, podwyższył prognozę zysku netto w tym roku do 249 mln zł. Przychody mogą być jeszcze wyższe niż deklarowane 4,463 mld zł, bo ceny miedzi wzrosły od czwartkowego dna już o 2,5 proc. Mało dynamicznie rósł kurs Orlenu, ale papiery te wypracowały czwartą część obrotu całego rynku. Nieporozumienie wokół sprzedaży udziałów w NOM opóźnia proces sprzedaży udziałów w Polkomtelu.

WIG20 zyskałby jeszcze mocniej, gdyby nie akcje TP SA. Telekom pada ofiarą braku wpływów prywatyzacyjnych w resorcie skarbu. Dotychczas kursowi TP SA nie szkodziło dokapitalizowanie spółek państwowych jego akcjami. Tym razem podaż będzie jednak znacznie wyższa. Przyszłość kursu będzie zależeć od ceny, jaką za papiery zażąda resort skarbu. W najbliższych tygodniach popyt na akcje telekomu musi spadać, bo fundusze będą rezerwować gotówkę na ofertę. Chyba, że MSP znowu zmieni plany.

Rolę „czerwonej latarni” pełnił Mostostal Siedlce. Prezes Polimeksu wykluczył sprzedaż 55 proc. akcji Mostostalu inwestorom finansowym. Kurs Mostostalu zaszedł już zbyt wysoko, o czym świadczyć może sprzedaż pakietu akcji przez osobę z zarządu. Spadkami wyróżniał się też Elektrim. Resort skarbu akurat w przypadku sporu o PAK jest wyjątkowo stanowczy i konflikt z warszawskim holdingiem rozstrzygnie sąd.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW znowu okazała się najsilniejszym parkietem świata