Gra o tron w TVN

opublikowano: 21-01-2016, 22:00

Przy Wiertniczej jest nowy właściciel i kadrowy ferment, a w tle anonimy mające uderzyć w Edwarda Miszczaka, członka zarządu spółki i współtwórcę prywatnego festiwalu PKO Off Camera

Edward Miszczak mówi czasem, że nad marynarkę przedkłada filozofię swetra. Czuje się nie tyle członkiem zarządu TVN w garniturze, ile częścią zgranej rodziny telewizyjnych speców. W ostatnim czasie pod swetrem zaczęło jednak robić się gorąco i Edward Miszczak, wieloletni dyrektor programowy TVN, jedna z najważniejszych osób w polskim show-biznesie, chcąc nie chcąc, wrócił w korporacyjny klimat.

Edward Miszczak to na rynku mediów w Polsce jedna z najważniejszych postaci. Członek zarządu TVN w ostatnich tygodniach musi bronić pozycji, po tym jak rozpoczęła się zakulisowa gra wokół jego prywatnej inicjatywy, jaką jest festiwal PKO Off Camera, wspierany medialnie przez TVN.
Zobacz więcej

NA JĘZYKACH:

Edward Miszczak to na rynku mediów w Polsce jedna z najważniejszych postaci. Członek zarządu TVN w ostatnich tygodniach musi bronić pozycji, po tym jak rozpoczęła się zakulisowa gra wokół jego prywatnej inicjatywy, jaką jest festiwal PKO Off Camera, wspierany medialnie przez TVN. Marek Wiśniewski

— Nie. Nie wiem, kto to może być i kto może mieć interes w rozsyłaniu pewnych insynuacji na temat faktów, które są w powszechnie znane i nie budzą żadnych wątpliwości — tak Edward Miszczak mówi o autorze anonimów, które pod koniec ubiegłego roku trafiły do menedżerów stacji z Wiertniczej. Jak twierdzi, treść listów — dotykających m.in. relacji między TVN a stowarzyszeniem i fundacją, której jest najmocniejszą postacią i współzałożycielem — wbiła go w fotel podwójnie. Ze złości i ze zdziwienia.

Państwo w plotkach

Nie jest tajemnicą, że po sprzedaży amerykańskiemu inwestorowi TVN jest na etapie głębokich zmian, także na wysokich pozycjach menedżerskich. Być może tu kryje się rozwiązanie zagadki anonimów.Poszliśmy jednak innym tropem: postanowiliśmy uchylić kurtynę i choć trochę prześwietlić związki na linii TVN — Edward Miszczak — Stowarzyszenie Sztuki Niezależnej i Nie tylko Off Camera/ Fundacja Off Camera. Rocznie przez te dwie organizacje przepływa niemal 5,5 mln zł związanych z organizacją festiwalu filmowego PKO Off Camera.

— Nie byłoby festiwalu PKO OFF Camera w tej formie, gdyby nie wsparcie TVN i wielu innych firm, w tym medialnych. Każdy duży festiwal filmowy w Polsce i na świecie potrzebuje silnych partnerów medialnych — przyznaje Edward Miszczak. Podkreśla, że cała sytuacja z perspektywy giełdowej spółki (TVN zniknął z GPW w październiku 2015 r., 8. edycja festiwalu zakończyła się w maju) jest jak najbardziej przejrzysta. Tymczasem w gmachu przy Wiertniczej krążą plotki, że korzystając z zasobów TVN, Edward Miszczak zbudował sobie w telewizyjnej korporacji „państwo w państwie”, czasem antenowym i zasobami ludzkimi intensywnie wspierające jego prywatną, filmową inicjatywę.

— Na takim przedsięwzięciu nie da się zarobić. Można tylko do niego dokładać. Trzeba kochać kino i być szczęśliwym, jak się wyjdzie na „zero”. Poza tym wszystko jest przejrzyste, zapisane w umowach barterowych między TVN a organizacjami, które pracują dla festiwalu. Wieloletnie umowy, dotyczące m.in. festiwalu, są regularnie audytowane — argumentuje Edward Miszczak.

Kręta droga

Według sprawozdań z KRS, Edward Miszczak i Jarosław Potasz (wieloletni menedżer TVN) — założyciele Fundacji oraz Stowarzyszenia Off Camera — zasiadają w ich radach nadzorczych. Prezesem obu organizacji jest Szymon Miszczak, syn członka zarządu TVN. Z raportów finansowych wynika, że inicjatywa menedżerów TVN, po wielu latach perturbacji, dopłacania do interesu i wspierania się m.in. kredytem na kilkaset tysięcy złotych w Noble Banku, ma się coraz lepiej.

Jeszcze w 2010 r. na fundacji ciążyło np. niemal 0,9 mln zł zobowiązań wobec firmy M Pictures, zajmującej się m.in. ściąganiem gwiazd zza granicy. M Pictures należy do Marka Kota, byłego dyrektora promocji RMF FM, speca od impresariatu w ITI i eksdyrektora Sopot Festivalu. W 2014 r. nastąpił break even: łącznie 5,3 mln zł zł przychodów, 0,2 mln zł w kasie, 0,7 mln zł łącznego zysku na bilansie oraz prawie 0,4 mln zł przeznaczone na wynagrodzenia.

— Za ubiegły rok wystawiliśmy około 130 PIT-ów dla współpracowników przy organizacji festiwalu. Na stałe na rzecz fundacji pracuje 8 osób, z czego większość na umowy cywilnoprawne. Na tej zasadzie rozlicza się m.in. prezes fundacji i stowarzyszenia — tłumaczy Jarosław Potasz. — Powołaliśmy fundację obok stowarzyszenia jedynie z powodów formalnych. Niektórzy sponsorzy, którzy są niezbędni przy organizacji takiej imprezy jak festiwal filmowy, wolą współpracę w tej formule prawnej — dodaje Edward Miszczak.

Dzień dobry, sponsorzy

Coroczny, 5,5-milionowy, budżet Off Camera, będącego czwartym pod względem wielkości festiwalem filmowym w Polsce, składa się z trzech części. Pierwsza to dotacje publiczne, m.in. z PISF, Ministerstwa Kultury i funduszy unijnych — w 2014 r. było to łącznie 2 mln zł. Na drugim miejscu są pieniądze od sponsorów. Po wielu latach mocnego sponsoringu Polkomtela do akcji wkroczył PKO BP z ówczesnym dyrektorem marketingu Tomaszem Marszałłem (dziś to szef marketingu TVN).

Według informacji „PB”, PKO za miano głównego sponsora wykłada 1,2 mln zł rocznie, a dwuletnia umowa wygasa w tym roku. Setki tysięcy dorzucają pomniejsi sponsorzy i partnerzy, m.in. Totalizator Sportowy, Polkomtel, Allegro, PGE. Budżet uzupełniają wpływy z dziesiątek tysięcy sprzedanych wejściówek na seanse. Chętnych nie brakuje, bo duet Miszczaków na majowe święto filmowe ściąga mieszankę gwiazd kina i młodych ambitnych twórców. Światowa śmietanka przyciąga też media.

Tu — wedle materiałów dostępnych u firm monitorujących media i na stronie TVN oraz TVN24 — dominują przekazy stacji z Wiertniczej. Logotypy sponsorów festiwalu w 2015 r. lubiły prime time, a stacja chętnie promowała Annę Trzebiatowską, szefową artystyczną PKO Off Camera. Łącznie tylko wiosną 2015 r. o festiwalu na antenach TVN mówiono przez ponad 40 minut, z czego największą część stanowiły relacje na żywo w prime time’ie w „Dzień Dobry TVN”. A to wsparcie nie do przecenienia: według cennika TVN, scenaz product placement to każdorazowo wydatek około 50 tys. zł.

Duma bez uprzedzenia

Czy Scripps Networks Interactive, nowy właściciel TVN, będzie chciał kontynuować współpracę między stacją a prywatnym projektem jej kluczowych pracowników? Właściciel odmówił komentarza. Zapytaliśmy zarząd TVN, stacja przysłała oświadczenie bez odnoszenia się do szczegółów relacji na linii TVN — PKO Off Camera.

Brzmi ono: „Współpraca TVN z festiwalem PKO Off Camera odbywa się na podstawie umowy barterowej. Współpraca ta jest owocna dla obydwu stron, dlatego też będzie kontynuowana”.

— Jestem dumny z festiwalu i z tego, jak rozwinął się on pod okiem Szymona. Dla mnie bardzo ważne jest również to, że TVN bardzo dużo zyskuje na tej współpracy. Dostaje dostęp do atrakcyjnych treści, gwiazd i ma swoje filmowe święto. Cel jest długoterminowy, to jest niekomercyjne przedsięwzięcie, zaplanowane na lata. © Ⓟ

Ewolucja na oczach widzów

Od lipca Scripps Network Interactive kontroluje większościowy pakiet akcji TVN i zaprowadza w spółce własne porządki. Zamiast rewolucji jest jednak ewolucja – wycofana z GPW spółka ma nowego członka zarządu od finansów (wiceprezesa Johna Discrolla zastąpił Piotr Korycki) i niewielkie zmiany w ramówce (w kanałach tematycznych pojawiają się produkcje Scrippsa). Spółka redukuje zadłużenie, wykupując obligacje, jednak szczegóły jej wyników finansowych są tajemnicą – ostatni raport finansowy dotyczy pierwszego półrocza 2015 r. Wówczas to TVN pokazywał wzrost przychodów o 3,1 proc. przy jednoczesnym spadku rentowności o 25 proc.

Patrząc na tegoroczne wyniki oglądalności stacji spod parasola TVN, spółka z Wiertniczej utrzymała swój kawałek tortu na małym ekranie. Oglądalność głównego kanału oscyluje wokół 9,5-10 proc. udziału w rynku. TVN wyprzedza TVP1 (12-13 proc.) i Polsat (11-12 proc.), jednak grupa kilku kanałów TVN plasuje się w top15 oglądalności (tylko TVN7, TVN24, TTV mają łącznie około 8 proc. rynku oglądalności), wyprzedzając tym samym kanały pod egidą konkurencji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy