Gra w nazwiska

Przemek Barankiewicz
30-12-2005, 00:00

Drobni gracze często inwestują w akcje nie tylko ze względu na ich fundamentalną wartość lub sygnały wysyłane przez analizę techniczną. Ważną przesłanką jest też osoba głównego akcjonariusza. Jeśli budzi zaufanie i odnosi sukcesy na giełdzie, może być dla drobnych graczy bardziej istotny niż wyniki spółek.

Przykładem może być Leszek Czarnecki, który wychodząc z leasingowego EFL, pamiętał o interesach drobnych akcjonariuszy. Nic dziwnego, że teraz wierzą w jego inwestycję w Getin. W naszym zestawieniu indeksów inwestycji znanych biznesmenów Leszka Czarneckiego jednak zabrakło, bo jego „osobisty” wskaźnik w praktyce pokryłby się z wykresem kursu Getinu. Podsumowaliśmy natomiast dokonania spółek, w które zainwestowali Roman Karkosik, Ryszard Krauze, Michał Sołowow i Zbigniew Jakubas. Każdy z nich ma w portfelu — bezpośrednio lub pośrednio — co najmniej cztery giełdowe spółki.

Wyjściowa wartość indeksów to 100 punktów na początku roku. Później zależała ona od notowań poszczególnych spółek. Ich udział w indeksie ważyliśmy pod względem wartości pakietu akcji potencjalnie dostępnych dla drobnego inwestora, to znaczy niekontrolowanych przez bohaterów naszej statystyki. Dla ułatwienia przyjęliśmy obecny stan rynku i zaangażowanie biznesmenów w giełdowych spółkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gra w nazwiska