Grabowski prawdopodobnie za Rostowskiego

Grzegorz NawackiGrzegorz Nawacki
opublikowano: 2013-11-19 17:38

Bogusław Grabowski jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem na nowego ministra finansów – ustalił pb.pl.

Wszystko wskazuje na to, że dzisiaj o 11:00 ze stanowiskiem ministra finansów po sześciu latach pożegna się Jacek Rostowski. Kto go zastąpi? Według naszych ustaleń najprawdopodobniej będzie to Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej, aktualnie szef rady nadzorczej Skarbiec Asset Management Holding. Od dłuższego czasu mocno wspiera rząd w strategicznym projekcie, jakim jest demontaż OFE. Ma też sojuszników w PO.

Bogusław Grabowski, fot. Marek Wiśniewski
Bogusław Grabowski, fot. Marek Wiśniewski
None
None

„Chętnie bym go (Bogusława Grabowskiego – red.) namówił do tego ruchu, jeżeli by się zgodził, to byłbym niezwykle usatysfakcjonowany” – mówił wczoraj na antenie RMF FM Andrzej Biernat, szef łódzkiej PO, pytany o nowego ministra finansów.

Kandydatura była wymieniana wcześniej, ale Grabowski długo nie zamierzał zostawić posady w instytucji finansowej na rzecz pracy w rządzie. Ostatnio jego sytuacja się zmieniła. W zeszłym roku, przestał być prezesem Skarbiec TFI i przeszedł do rady nadzorczej. Podobna zmiana zaszła w Skarbiec Asset Management Holding. Na rynku mówiło się, że jego ostatnią misją ma być sprzedaż TFI przez Enterprise Investors, ale proces toczący się już od kilkunastu miesięcy, zakończył się fiaskiem.

Pozycja Bogusława Grabowskiego w Skarbcu słabła, według niektórych naszych rozmówców rozstanie w tym roku jest przesądzone, niezależnie od tego czy obejmie posadę w rządzie czy nie. Za to coraz mocniej angażował się w prace Rady Gospodarczej przy Premierze, wśród ekonomistów jest największym sojusznikiem rewolucji w OFE forsowanej przez Jacka Rostowskiego. To może przesądzić o nominacji, bo gwarantuje kontynuację kontrowersyjnej reformy, podczas gdy inni kandydaci wymieniani przez media: Dariusz Rosati czy Janusz Lewandowski, do entuzjastów przycinania systemu kapitałowego nie należą. Inni nasi rozmówcy wśród potencjalnych kandydatów wskazywali na bankowców: Mateusza Morawieckiego, prezesa BZ WBK  lub Zbigniewa Jagiełłę, prezesa PKO Banku Polskiego.

O tym, że  Jacek Rostowski przestanie być ministrem finansów „PB” pisał już w sierpniu. Sugerowaliśmy, że dojdzie do tego, po tym jak zostanie przeforsowana zmiana w OFE. Wczoraj propozycję przyjął zmian w OFE rząd, a o jej los w Sejmie koalicja może być spokojna, bo opozycja ją popiera. 

Bogusław Grabowski nie odpowiedział na nasze pytanie o nominację. W niedawnym  wywiadzie dla magazynu "Forbes" tak oto wypowiadał się o OFE i Jacku Rostowskim:

O OFE:

"To całkowicie nierynkowy sposób kapitału. Składki są daniną publiczną kierowaną na wybrane rynki, np. GPW. Niczym nie różni się to od sytuacji, gdy w gospodarce centralnie planowanej przeznaczono fundusze na Hutę Katowice i je marnowano."

"Fundusze generują olbrzymi popyt na akcje, które z tego powodu są przewartościowane, co wypycha inwestorów na inne rynki. Czy normalna jest giełda, gdzie w niektórych spółkach OFE mają 30-40 proc. udziałów? Jak byłyby wycenianie akcje tych spółek, gdyby nie było OFE?"

O wspomnieniach z czasów, gdy kierował PTE Skarbiec:

"W OFE nie ma reguł zarządzania ryzykiem inwestycyjnym ani płynnością, bo fundusze na razie niczego nie wypłacają. Moje PTE zatrudniało 10 osób, ale mieliśmy 15 mln zł rocznego zysku (…) Jest i inna strona tego biznesu. Wokół wszystkich PTE zabiegi robią biura maklerskie, bo za ich pośrednictwem kupowane są akcje i obligacje, a mają one prowizję od obrotu 0,01 proc. (…) A od czego jest wynagradzany zarząd giełdy? Czy przypadkiem nagrody nie zależą m.in. od wielkości obrotów? Istnieje więc bardzo potężne lobby ludzi związanych z rynkiem kapitałowym, które gotowe jest do upadłego bronić statut quo."

O ministrze Rostowskim:
"Jest najlepszym ministrem finansów od 1989 r. Nie przychodzi mi nikt do głowy, kto na porównywalnym poziomie kompetencji mógłby go zastąpić. Sam również nie zaliczam się do grona możliwych następców"