Gracze chętnie kupowali akcje przed weekendem
Zamknięcie ubiegłego tygodnia na GPW można uznać za pewnego rodzaju zaskoczenie. Co prawda, wielu obserwatorów rynku liczyło się z kontynuacją wzrostów, jednak skala podwyżki była niespodzianką.
NAJWIĘCEJ w skali całego rynku wzrósł indeks WIG 20. Jego wartość podskoczyła o 5,1 proc., co może sugerować, że inwestorzy ponownie zainteresowali się spółkami o największej kapitalizacji. Zapewne duży w tym udział miała Agora. Na fali spekulacji o zaangażowanie spółki w Internet, kurs ponownie poszedł w górę o maksymalny dopuszczalny przedział, osiągając tym samym nowe historyczne maksimum.
BARDZO nieudanie do notowań powróciły akcje Polisy, które zawieszone zostały w obrocie 21 grudnia przez zarząd giełdy. Mimo zapowiedzi możliwości dokapitalizowania towarzystwa, a w grę wchodzi kwota rzędu 275 mln zł, tak długi okres niepewności spowodował, że inwestorzy w piątek przecenili akcje Polisy aż o 20 proc. w stosunku do poprzedniego notowania. Rynek będzie teraz czekał na wyniki rozprawy sądowej w sprawie o ogłoszenie upadłości Polisy (19 stycznia).
DO TEGO czasu należy się spodziewać silnych wahań kursu, które będą, oczywiście, konsekwencją spekulacji.
W TRAKCIE ostatniej zeszłotygodniowej sesji gracze tłumnie kupowali akcje. Efektem tego była przygniatająca przewaga nad stroną podażową nadwyżek i redukcji kupna. I chociaż liczba zleceń pozostała prawie na identycznym poziomie co w czwartek, wzrosła jednak ich wartość, co wskazuje na obecność większej liczby dużych, zasobnych w kasę inwestorów.
ANALIZUJĄC sytuację na rynku wydaje się, że nie należy popada ć w hurraoptymizm. Wzrosty cen są bowiem zbyt duże, by mogły być na dłużej utrzymane wyłącznie przez rodzimy kapitał. Brak wsparcia ze strony zagranicznych inwestorów, na których z taką nadzieją wyczekuje rynek, licząc na tzw. efekt stycznia, powoduje nadmierną nerwowość graczy, a tym samym grozi gwałtownymi zmianami trendów.