Gracze negocjują z BDM

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-02-25 00:00

Gracze poszkodowani w aferze kontraktowej negocjują odszkodowania z BDM PKO BP, z którego wyszły feralne zlecenia. Giełda jeszcze milczy.

Nie milkną echa afery kontraktowej z 4 lutego, kiedy doszło do manipulacji kursem futures na WIG20, a inwestorzy stracili około 2 mln zł. Giełda postanowiła zatwierdzić wszystkie zawarte wówczas transakcje. Później, w wyniku dochodzenia KPWiG uznała, że doszło do manipulacji. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII) rozważa dochodzenie odszkodowań w imieniu graczy. Inwestorzy oczekują również od GPW wytłumaczenia, dlaczego nie anulowano zleceń z tego dnia. Przedstawiciele giełdy na razie milczą. Ta sprawa może być omawiana na dzisiejszym posiedzeniu zarządu.

Blisko sądu

Według KPWiG w wyniku manipulacji straty poniosło 300 osób.

— Do SII zgłosiło się 70 osób, których straty łącznie sięgają 0,5 mln zł. Do końca tygodnia zdecydujemy o sposobie dochodzenia odszkodowania. Najbardziej prawdopodobne wydaje się rozstrzygnięcie na linii inwestorzy — BDM PKO BP. Z tego domu maklerskiego wyszło zlecenie, które zachwiało kontraktami — mówi Jarosław Augustynowicz, dyrektor SII.

Pierwsze rozmowy inwestorów z BDM PKO BP już się odbyły.

List otwarty

Inwestorzy oczekują jasnego stanowiska GPW, dlaczego utrzymano ważność zawartych w tym dniu zleceń. Skierowali list otwarty w tej sprawie do Marcina Mizgalskiego, dyrektora marketingu GPW. Poszkodowani gracze powołują się m.in. na regulamin GPW, który przewiduje unieważnienie sesji w wyjątkowych przypadkach. Wskazują też na precedens sprzed dwóch lat, kiedy na giełdzie Eurex podobne zdarzenie zakończyło się anulowaniem transakcji.

— Niezrozumiałe jest dla nas stanowisko, że GPW zatwierdzając zawarte zlecenia działała zgodnie ze standardami światowymi. BDM PKO BP natychmiast zgłosił pomyłkę, co już wystarczało do anulowania — dodaje przedstawiciel SII.

W reakcji na wydarzenia z początku lutego, GPW zmniejszyła widełki na kontrakty indeksowe z 10 do 5 proc. oraz wprowadziła limit zlecenia do 500 sztuk.