W czwartek notowania złotego spadły. Cena dolara wzrosła o 3,1 gr, do 4,1830 zł. Nieco mniej — do 4,0760 zł — zwyżkowała cena euro. O godzinie 15.40 dolar wyceniany był na 4,1790 złotego, a euro na 4,0730 złotego.
Czwartkowe wypowiedzi ministra finansów oraz premiera, w których obaj zgodnie powtórzyli, że tempo wzrostu w 2003 r. wyniesie 3,5 proc., nie stały się wsparciem dla złotego. Przeciwnie — wydaje się, że wręcz doprowadziły do spadku kursu polskiej waluty. Zdaniem większości inwestorów oraz analityków, oczekiwania rządu są zbyt optymistyczne.
Za granicą notowania euro do dolara pozostawały w przedziale 0,9740-0,9790. Decyzja ECB o utrzymaniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie nie była zaskoczeniem i pozostała bez wpływu na rynek. Negatywny wpływ na dolara miały opublikowane o godz. 14.30 fatalne dane makro z USA. Departament handlu poinformował, że deficyt na rachunku obrotów bieżących w II kwartale br. wzrósł do rekordowego poziomu — 129,96 mld USD z 112,49 mld USD w I kwartale. O godz. 15.40 euro wyceniano na 0,9740 dolara.
Mimo słabego zainteresowania inwestorów kupnem waluty europejskiej nie przewidujemy spadku kursu EUR/USD poniżej poziomu 0,9707. Rekomendujemy zakupy euro na spadkach.