Na rynku terminowym dominowali wczoraj gracze realizujący zyski z długich pozycji. Spadki kontraktów na WIG20 nie były jednak głębokie i zatrzymały się już na najbliższym wsparciu (1745 pkt). Nadal nie ma więc sygnałów zakończenia trendu wzrostowego. Odpoczynek po silnych wzrostach będzie raczej sprzyjał utrwaleniu hossy.
Notowania rozpoczęły się niewielkim spadkiem do 1764 pkt. Już na otwarciu widać było, że nastroje graczy są dalekie od euforycznych i przeważa chęć do realizacji zysków. Przed południem rynek pozostawał jednak mocny. Spadki zatrzymały się już w pobliżu pierwszego wsparcia na poziomie 1745-1750 pkt. Później kupujący próbowali przejąć kontrolę na obu rynkach. Indeks podciągały koszykowe zlecenia, a futures wyszły nawet na plus. Jednak mało wiarygodne wzrosty nie utrzymały się długo. Odbicie od szczytów (1772 pkt) spowodował szybki zwrot na południe i małą panikę na kontraktach, które błyskawicznie straciły 40 pkt. Baza spadła do 10 pkt. Zamknięcie wypadło na poziomie 1751 pkt.