W oczekiwaniu na wyniki przetargu obligacji na rynku wtórnym ceny papierów dłużnych praktycznie się nie zmieniały. Płynność rynku także była ograniczona. Ceny obligacji pięły się jednak stopniowo w górę. Inwestorzy w dalszym ciągu wierzą w kontynuację procesu dezinflacji i dalsze obniżki stóp procentowych. Stabilizacji cen sprzyja również koniec roku, inwestorzy powstrzymują się bowiem od zajmowania dużych pozycji i nie zwiększają wartości portfela papierów skarbowych.
Po ogłoszeniu wyników przetargu rynek lekko osłabł, a część inwestorów przystąpiła do sprzedaży posiadanych w portfelu obligacji. Ostatecznie na koniec dnia rentowności papierów z krótszego końca krzywej dochodowości były nieznacznie wyższe w stosunku do poniedziałkowego zamknięcia. Rentowność obligacji benchmarkowych dwuletnich wzrosła do 10,396 z 10,277, pięcioletnich natomiast do 9,854 z 9,716. Spadły z kolei ceny papierów z długiego końca krzywej. Dochodowość obligacji 10-letnich obniżyła się z 8,849 do 8,834.
Na przetargu potwierdziło się spore zainteresowanie polskimi obligacjami. Resort finansów wystawił na przetarg obligacje dwuletnie zerokuponowe (OK1203) o wartości nominalnej 1,2 mld zł oraz pięcioletnie o stałym oprocentowaniu 8,5 proc. (PS1106) za 1,2 mld zł. Zgłoszony popyt ponad dwukrotnie przekroczył podaż i wyniósł 5,57 mld zł, w tym 2,996 mld na papiery dwuletnie i 2,574 mld na pięcioletnie. Średnia rentowność obligacji krótszych spadła do 10,021 z 10,402 na listopadowym przetargu, natomiast dłuższych do 9,677 z 9,764 na poprzednim przetargu. Sprzedane zostały wszystkie obligacje dwuletnie, a pięcioletnie za 1,195 mld zł.