Gracze zaufali Barlinkowi

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2005-11-23 00:00

Po zniknięciu z parkietu praw do akcji Barlinka, kurs producenta deski podłogowej wspiął się najwyżej od końca września. Inwestorzy bardzo krótko przejmowali się słabymi wynikami spółki w III kwartale. Przyczyniło się do tego prawdopodobnie podtrzymanie tegorocznych prognoz przez niedawnego debiutanta. Koniec roku powinien przynieść wzmożony popyt na produkty spółki z powodu kończącej się ulgi remontowej, jednak może być problem z realizację obietnic Barlinka.

W III kwartale sprzedaż Barlinka była o 38 proc. wyższa niż rok wcześniej. Grupa powinna z nawiązką zrealizować prognozę sprzedaży w tym roku. Dużo gorzej jest jednak z rentownością. Marża brutto ze sprzedaży spadła z 38 do 26 proc. Wydaje się, że wysokie ceny drewna — wbrew zapowiedziom spółki po II kwartale — nadal stanowią problem. Potwierdza to słuszność poszukiwania alternatywnych wobec polskich Lasów Państwowych dostawców (czekamy na otwarcie tartaku na Ukrainie). Rosną też koszty sprzedaży i ogólnego zarządu, ale to normalne przy takiej dynamice wzrostu. By zrealizować prognozę zysku EBITDA, w IV kwartale musi on wynieść niemal tyle, ile w pierwszych dziewięciu miesiącach roku. Wydaje się to mało prawdopodobne. Równie trudno będzie o realizację ponad 33 mln zł zysku netto. Wynik III kwartału obarczyło wprawdzie 2 mln zł kosztów emisji, ale grupa nie zapłaciła jednocześnie podatku, a nawet otrzymała z tego tytułu zwrot 0,5 mln zł. Wynik brutto, który w tej sytuacji lepiej oddaje zyskowność grupy, od początku roku spadł o 29 proc.

Inwestorzy podchodzą spokojnie do wyników, bo traktują Barlinek jako inwestycję długoterminową. I słusznie. Kurs jest już o 23 proc. wyższy niż we wrześniowym IPO. Barlinek, nawet realizując tegoroczne prognozy, jest wskaźnikowo droższy od Grajewa czy giełdowych producentów płytek, ale jego zyski w następnych latach powinny skokowo rosnąć wraz z inwestycjami (w końcu wybrano Ukrainę na lokalizację nowego zakładu). W długim terminie jedynym zagrożeniem dla wyników grupy, której udział eksportu w sprzedaży przekroczył już 60 proc., wydaje się wzmocnienie złotego.

Możesz zainteresować się również: