Tymczasem straciła ona 3,8 mln EUR obstawiając, iż wspólna waluta europejska nie wzmocni się w 2013 r. wobec innych walut, a właśnie do tego doszło, pisze serwis AP.

Według organizacji, która główną siedzibę ma w Amsterdamie, pieniądze zostały utracone przez pracownika, który działał poza dopuszczalnymi przez nią granicami, ale miał nadzieję na korzyści jakie z handlu odniesie organizacja. Greenpeace nie podał danych pracownika, informując jedynie, że został zwolniony, i że nie ma dowodów na oszustwo z jego strony.
Organizacja zapowiedziała, że będzie absorbować straty w ciągu kilku lat m.in. poprzez zmniejszenie "inwestycji w infrastrukturę".
Zobowiązała się przy tym nie zmniejszać wydatków na kampanie na rzecz ochrony środowiska.
