Przebieg czwartkowych notowań w Ameryce był bardzo nerwowy. W pierwszej części sesji lekką przewagę miała strona podażowa, a napędzało ją wystąpienie Alana Greenspana, szefa Fed, przed komisją Kongresu USA. Jak zwykle jego komentarz był niejednoznaczny. Z jednej bowiem strony Greenspan stwierdził, że amerykańska gospodarka dobrze się rozwija, by za chwilę dodać, że zostanie utrzymane obecne tempo podwyżek stóp procentowych. To drugie może sugerować, że jednak coś szwankuje w maszynerii.
Te niedopowiedzenia zdenerwowały graczy, którzy w pierwszych godzinach sesji pozbywali się akcji. Później przyszło otrzeźwienie i trend raptownie się zmienił, chociaż indeksy mocno falowały (przede wszystkim na NYSE), a DJ znalazł się na chwilę znowu pod kreską. W prestiżowej średniej Dow Jones liderami zwyżki były papiery komputerowego giganta Hewlett Packard oraz paliwowego molocha Exxon Mobil. W obu przypadkach wzrost sięgał grubo ponad 2 proc. Dobrą passę po środowym wzlocie kontynuowały walory Caterpillara. Potentat na rynku sprzętu budowlanego dyskontuje dobre oceny brokerów. Przed aktualizacją prognozy finansowej zyskiwały na wartości papiery Intela. Jego szacunki przewyższały oczekiwania analityków, stąd duży popyt na akcje największego na świecie producenta mikroprocesorów.
Na rynku technologicznym udany dzień mieli posiadacze akcji wyszukiwarki internetowej Google. To zasługa inicjującego rekomendowanie spółki raportu Smith Barney, w którym zasugerowano kupowanie akcji branżowego potentata. W przeciwnym kierunku toczyły się notowania firmy spedycyjnej UPS. Sięgającą momentami ponad 2 proc. korektę wyceny wymusiło obniżenie rekomendacji przez bank Morgan Stanley.