Samorządowcy biją na alarm. Ich zdaniem, przyjęta przez senat zmiana ustawy o drogach publicznych jest szkodliwa.
„Wprowadza nowy „ustrój” samorządowy, polegający na nakładaniu zadań na poszczególne jednostki samorządu terytorialnego nie w drodze ustawy, a w formie swoistej „spychotechniki”: droga zastąpiona obwodnicą staje się wojewódzka, ale nowy „posiadacz” może ten albo inny o proporcjonalnej długości (!) odcinek drogi przekazać powiatowi, który z kolei może otrzymany od województwa albo inny odcinek drogi oddać gminie” – opisuje Ryszard Grobelny.
I dodaje:
„[Ustawa] stwarza okazję dla województw do pozbywania się niechcianych odcinków dróg, w najtrudniejszej sytuacji stawiając de facto powiaty, które z jednej strony muszą przyjąć „darowiznę” od województwa, ale mogą „odegrać się” na gminie. Oczywiście końcowym etapem tej „spychotechniki” będzie nierzadko gmina – uważa szef Związku Miast Polskich.