Groclin odchodzi od motoryzacji

30 proc. dla motoryzacji i obecność na rynkach BRIC. Taki ma być nowy Groclin, który myśli o fabryce w Rosji.

Kurs Inter Groclin Auto wzrósł o ponad 5 proc. po wczorajszym ujawnieniu prognoz na 2013 r. Z uwzględnieniem połączenia z Kabel Technik Polska (KTP) spółka chce w tym roku osiągnąć 367 mln zł przychodów 30,5 mln zł wyniku EBITDA. Produkująca wiązki kablowe KTP de facto przejmie Groclin i w ten sposób wejdzie na giełdę. To jej udziałowcy będą mieli połowę akcji Groclinu. Udział rodziny Drzymałów spadnie do około 25 proc. i nie będą to akcje uprzywilejowane. Nowy Groclin nie tylko zmieni strukturę akcjonariatu, ale też sprzedaży. Mimo że 17 proc. sprzedaży KTP trafia do branży automotive, w docelowej strukturze przemysł motoryzacyjny ma odpowiadać tylko za 30 proc. obrotów połączonych firm. Tyle samo ma przypadać na przemysł szynowy, a reszta m.in. na energetykę.

— To, co spotkało Groclin kilka lat temu, czyli zapaść na rynku motoryzacyjnym, dało zarządowi wiele do myślenia. Staramy się, by przemysł motoryzacyjny nie był jedynym odbiorcą naszych produktów — podkreśla Zbigniew Drzymała, prezes Groclinu.

— W 2012 r. zbudowaliśmy zakład w Drawsku Pomorskim. Jednak ta powierzchnia jest ciągle niewystarczająca. Był to jeden z powodów, dla których zdecydowaliśmy się współpracować — dodaje Andre Gerstner, prezes KTP i przyszły prezes Groclinu. To właśnie potrzeby KTP powodują, ze w tym roku zatrudnienie w fabryce Groclinu w Grodzisku Wielkopolskim zwiększy się o 750 osób. Groclin ma jeszcze dwie fabryki na Ukrainie. Jedna z nich stoi nieużywana.

— Obecnie nie planujemy zwiększać zatrudnienia na Ukrainie. Ale chcemy zwiększać sprzedaż, a wtedy na pewno wykorzystamy cały potencjał — zapewnia Zbigniew Drzymała. Spółka chce zaciągnąć 150 mln zł kredytu obrotowego. — Wzrost sprzedaży chcemy osiągnąć bez większych inwestycji — mówi Zbigniew Drzymała. Tych jednak Groclin nie wyklucza. Być może wybuduje fabrykę w Rosji.

— Na Ukrainie zrobiliśmy to dla kosztów pracy, w Rosji zrobilibyśmy to dla rynku. Mamy konkretne zapytania z rynku rosyjskiego. Natomiast budowa fabryki ma sens tylko wtedy, gdy będą zamówienia zarówno na fotele samochodowe, jak i wiązki kablowe — wyjaśnia Zbigniew Drzymała. Ewentualna inwestycja w Rosji to część szerszego planu zaistnienia na rynkach krajów BRIC.

— Okazało się, że obie firmy mają klientów, zainteresowanych naszymi dostawami na te rynki. Ale nie są to decyzje, które podejmuje się w pięć minut. W pierwszym i drugim roku po połączeniu będziemy koncentrować się na tym, co dzieje się w Europie — informuje Andre Gerstner.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Groclin odchodzi od motoryzacji