Groclin szuka pracy

opublikowano: 30-10-2018, 22:00

Niegdyś wielki pracodawca dziś wygasza działalność w kraju. Nie znalazł zewnętrznych zleceń, więc wynajmie lub sprzeda fabryki

2,7 tys. osób pracowało w polskich zakładach Groclinu w Grodzisku Wielkopolskim i pobliskim Karpicku w 2004 r., gdy firma otworzyła fabrykę w Użgorodzie. Dziś w ukraińskim zakładzie pracuje 700 osób, tyle samo do niedawna w Polsce.

Polska jest otwarta na zagraniczne inwestycje, które otrzymują
wsparcie. Jednocześnie brakuje programów wspierających rodzime
przedsiębiorstwa, motywujących inwestorów do posiłkowania się rodzimym biznesem
— mówi Barbara Sikorska-Puk.
Wyświetl galerię [1/2]

CUDZE CHWALICIE:

Polska jest otwarta na zagraniczne inwestycje, które otrzymują wsparcie. Jednocześnie brakuje programów wspierających rodzime przedsiębiorstwa, motywujących inwestorów do posiłkowania się rodzimym biznesem — mówi Barbara Sikorska-Puk. Fot. ARC

— W sierpniu ogłosiliśmy redukcję zatrudnienia w Polsce o blisko 45 proc., czyli 321 osób. Ze względu na specyfikę branży i dużą presję cenową jesteśmy zmuszeni do cięcia cen i marży. Rosną koszty wytwarzania, a przychody z projektów w polskich zakładach spadają — mówi Barbara Sikorska-Puk, wiceprezes grupy Groclin.

Rok poszukiwań

Zanim zarząd podjął tę decyzję, szukał inwestorów lub partnerów.

— Zaczęliśmy w drugim półroczu 2017, intensywnie działaliśmy w pierwszym półroczu tego roku. Spotykaliśmy się z przedstawicielami wielu branż. Proponowaliśmy sprzedaż zakładów produkcyjnych z możliwością kontynuowania pracy przez naszych pracowników, wynajem hal produkcyjnych, byliśmy gotowi przyjąć zlecenia. Bardzo dużo mówi się o braku rąk do pracy w Polsce, ale mimo to nie znaleźliśmy chętnych do skorzystania z naszej oferty — mówi Barbara Sikorska-Puk.

Zwolnienia grupowe są w toku, jednocześnie firma stara się zadbać o przyszłość pracowników.

— W urzędach pracy w obu miejscowościach bierzemy udział w programie outplacementu, dowiadujemy się na bieżąco, jakie zapotrzebowanie składają inni pracodawcy i spotykamy się z nimi w naszych zakładach. We wrześniu zorganizowaliśmy w naszych fabrykach targi pracy, na których prezentowało się 17 pracodawców z Wielkopolski. Trudno powiedzieć, jaki przyniesie to efekt. Pracownicy są jeszcze w okresie wypowiedzenia, mają czas na podjęcie decyzji — dodaje wiceprezes grupy Groclin.

Na sprzedaż

Groclin szuka chętnego na zakup lub wynajem bazy produkcyjnej: 10 tys. mkw. w Karpicku, gdzie pracuje 200 osób, i 45 tys. mkw. w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie ma blisko 500 pracowników.

— To zespół, który wytwarzał na nasze potrzeby poszycia, ale w przeszłości także meble tapicerowane i wiązki elektryczne. Urzędy pracy są w stanie przeznaczyć pieniądze na rekwalifikację pracowników. To także oferujemy potencjalnemu nabywcy — mówi Barbara Sikorska-Puk.

Spółka wciąż walczy o kontrakty. Dołączyła do Polskiej Grupy Motoryzacyjnej, której wybrani członkowie, w tym Groclin, zostali ostatnio zaproszeni przez Hundai Motor Mwanufacturing Czech i Kia Motors Slovakia na rozmowy z potencjalnymi dostawcami w połowie listopada w Ostrawie.

— Nawiązaliśmy kontakty z organizacjami z branż meblarskiej i jachtowej — dodaje wiceprezes Groclinu.

Groclin zamierza zostawić pewną działalność w Polsce, ale główna produkcja poszyć do siedzeń samochodowych będzie odbywać się na Ukrainie. Operacje w Polsce zamierza skoncentrować w jednym zakładzie. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

W różowych okularach

JACEK OPALA, członek zarządu firmy Exact Systems

Z MotoBarometru, naszego raportu na temat kondycji branży motoryzacyjnej, wynika, że firmy spodziewają się wzrostu zatrudnienia i produkcji. W Polsce dobrze radzą sobie inni producenci poszyć do foteli samochodowych, w tym Lear Automotive i Faurecia, choć obie firmy mają bardziej zdywersyfikowaną od Groclinu działalność. Nadal mocny jest trend konsolidacyjny, więc niewykluczone, że spółka dołączy do silniejszego partnera. Portfel obecnych klientów Groclinu wygląda obiecująco, jeśli współpraca będzie kontynuowana, spółka może się spodziewać nowych zamówień. Groclin przeszedł restrukturyzację, teraz nadszedł czas na innowacje. Dziś każdy przedsiębiorca musi codziennie rano myśleć, jak usprawnić procesy w firmie. Czasem potrzebna jest rewolucja: zamiast malować podłogę, należy ją zerwać, a nową położyć już nie na cement, tylko tak, żeby można ją było w przyszłości łatwo wymienić.

Zmiany, zmiany

Groclin stworzył Zbigniew Drzymała, który już w latach 70. ubiegłego wieku otworzył warsztat produkujący zagłówki do foteli samochodowych. Jego spółka zadebiutowała na giełdzie w 1998 r. pod nazwą Inter Groclin Auto. Produkowała poszycia i fotele samochodowe do aut różnych marek, była sponsorem pierwszoligowego klubu piłkarskiego. Od 2013 r. największym udziałowcem i prezesem jest André Gerstner. Za pomocą spółki Kabel Technik Polska (KTP) dokonał odwrotnego przejęcia Groclinu. Zmienił się profil produkcji — firma zaczęła wytwarzać wiązki elektryczne i szafy sterownicze wykorzystywane na kolei i energetyce (pierwotna działalność KTP). W 2015 r. André Gerstner sprzedał biznes wywodzący się z KTP fińskiej PKC Holding Group, a Groclin wrócił do pierwotnej produkcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Groclin szuka pracy