Grodno wchodzi w okres żniw

Mateusz Cezary Wojtala
opublikowano: 22-11-2017, 22:00

Akcje spółki to w tym roku jedna z najlepszych inwestycji na GPW. Kurs rósł pod wyniki, ale te dopiero teraz mają być bardzo dobre.

Dystrybutor artykułów elektrotechnicznych i oświetleniowych w pierwszej połowie roku obrotowego (kwiecień-wrzesień) zwiększył przychody o jedną czwartą, do 195,8 mln zł. Zysk netto urósł jednak tylko o 5 proc., czym inwestorzy giełdowi byli rozczarowani — wczoraj kurs spadał, ale miał z czego. Od początku roku notowania rosły jak szalone — stopa zwrotu przebiła 140 proc. To trzeci wynik wśród spółek z WIG, daleko lepszy od stopy zwrotu Timu, branżowego konkurenta. Jego kurs osunął się prawie o 50 proc., a kapitalizacją Grodno wyprzedza rywala o 26 proc. Podwrocławska spółka postawiła na e-coommerce, sporo zainwestowała, ale na razie brnie w straty. Grodno (siedzibę ma w Warszawie) rozwija tradycyjną sieć sprzedaży (hurtownie stacjonarne) i liczy zyski.

Andrzej Jurczak, Prezes Zarządu Grodno
Wyświetl galerię [1/2]

Andrzej Jurczak, Prezes Zarządu Grodno Fot. Marek Wiśniewski

— Nasze pięć minut zaczyna się teraz. Czwarty i pierwszy kwartał roku kalendarzowego są dla branży najlepsze. Wynika to m.in. z kończenia się rocznych kontraktów oraz z konstrukcji umów z klientami i dostawcami. Dużą wagę stanowią różnego rodzaju bonusy kontraktowe na koniec grudnia lub marca. Budżetówka również ma ogromne znaczenie, gdyż pieniądze z sektora publicznego muszą być wydane do końca grudnia. Liczymy na ponad 400 mln zł przychodów za cały rok obrotowy — mówi Andrzej Jurczak, prezes zarządu. Prezes Grodna uważa, że znaczenie internetu w branży będzie się zwiększać, ale nie tak dynamicznie, jak zakładała konkurencja.

— Pierwsza połowa roku była trudna dla branży, dopiero od czerwca daje się odczuć odbicie. Jest ono rezultatem przede wszystkim zmian w zarządach spółek skarbu państwa. Energetyka zalegała z wielomilionowymi płatnościami, gdyż podmioty nie mogły wydawać żadnych pieniędzy, czekając na nowe władze. Jednak kolejne lata będą bardzo dobre ze względu na fundusze unijne. PKP mają do wydania 107 mld zł na rozwój kolei do 2020 r. Kiedyś stadiony i autostrady, a dziś to właśnie inwestycje w tym sektorze napędzają branże — dodaje Andrzej Jurczak.

Prezes Grodna dostrzega też kilka zagrożeń. Twierdzi, że odczuwalna jest presja płacowa, szczególnie na niskich stanowiskach. Większym problemem może być jednak to, że dystrybutorzy są na samym końcu łańcucha wykonawstwa. Po drodze od PLK, które wydają pieniądze, jest jeszcze główny wykonawca i podwykonawcy, a tylko pierwszy bierze udział w przetargach. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Cezary Wojtala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Grodno wchodzi w okres żniw