Grube miliardy na częstotliwości

opublikowano: 09-02-2015, 00:00

Analitycy szacują, że w aukcji LTE telekomy wydadzą ponad 3 mld zł. Najbardziej zdeterminowany będzie Orange.

W środku zimy zaczyna się najgorętszy okres roku dla branży telekomunikacyjnej. Sześć spółek zaczyna licytację bloków częstotliwości z pasma 800 MHz (zwolnionego przez analogową telewizję) i 2600 MHz, które mają być wykorzystywane do rozwoju sieci szybkiego internetu LTE. Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) szacuje wpływy budżetowe z aukcji na minimum 1,8 mld zł. Eksperci są jednak zgodni, że za cenne częstotliwości dostanie więcej. W aukcji startuje czterech operatorów — Orange, T-Mobile, Polkomtel i P4 (sieć Play) — a także infrastrukturalny Emitel z portfela funduszu Alinda i spółka NetNet, należąca do Szymona Ruty, syna Heronima, wieloletniego współpracownika Zygmunta Solorza. W paśmie 800 MHz do wzięcia jest pięć bloków (szósty, na mocy ugody z resortem cyfryzacji, przypadł Sferii, kojarzonej z Zygmuntem Solorzem), których cena wywoławcza to 250 mln zł. W 2600 MHz bloków do wzięcia jest czternaście, po minimum 25 mln zł każdy.

Cena wywoławcza, ustalona przez UKE, jest względnie niska. Zgodnie z wyliczeniami analityków Wood & Co, to — w przeliczeniu — 0,15 EUR za 1 MHz na głowę mieszkańca. Tymczasem operatorzy w innych krajach regionu płacili za analogiczne częstotliwości średnio trzy razy więcej (w Czechach i na Słowacji 0,42 EUR, na Węgrzech 0,45 EUR, w Rumunii 0,47 EUR, a w rekordowej pod tym względem Austrii aż 0,85 EUR). Dlatego analitycy zgodnie szacują, że telekomy zasilą budżet kwotą 2-3 razy większą, niż w wariancie minimalnym oczekuje UKE.

— Spodziewam się, że za pojedynczy blok w paśmie 800 MHz operatorzy zapłacą około 700-750 mln zł. Orange będzie walczył o dwa bloki, więc razem z wydatkami na 2600 MHz szacuję, że jego budżet aukcyjny sięgnie 1,5 mld zł. Dużo zależy jednak od tego, jak zachowają się spółki kojarzone z Zygmuntem Solorzem, bo ich strategia aukcyjna pozostaje tajemnicą — mówi Paweł Puchalski, szef działu analiz DM BZ WBK.

Operatorzy mogą startować po maksymalnie dwa bloki w paśmie 800 MHz. Walka na pewno będzie bardzo zażarta.

— Wydaje się, że w aukcji najbardziej zdeterminowany powinien być Orange, który jako jedyny operator nie ma częstotliwościLTE. Zakładam, że wylicytuje całą paczkę (2 bloki w 800 MHz i 4 w 2600 MHz) za około 1,4 mld zł, czyli 233 proc. ceny wywoławczej. Podobny może być budżet aukcyjny Polkomtela. W scenariuszu bazowym zakładam, że piąty blok w „osiemsetce” przypadnie T-Mobile, bo P4 nie ma ani wystarczającej gotówki, ani potrzeby, by licytować ostro — ocenia Konrad Księżopolski, szef działu analiz BESI Grupo Novo Banco. Według niego, niespodziankę może sprawić Emitel, jeśli jego funduszowy właściciel zdecyduje się wyłożyć duże pieniądze.

— Wielką niewiadomą pozostaje też NetNet. Jeśli będzie ostro licytował, pozostali operatorzy też wydadzą więcej, bo Orange i T-Mobile na pewno nie będą chcieli dopuścić, by spółki kojarzone z Zygmuntem Solorzem zdominowały rynek, przejmując 5 bloków w „osiemsetce” — mówi Konrad Księżopolski.

Aukcja, według informacji, które jako pierwszy podał serwis Telko.in, ma wystartować we wtorek o godzinie 10. Regulator oficjalnie nie potwierdza tej daty.

— Mogę tylko potwierdzić, że komisja aukcyjna wysłała do uczestników licytacji powiadomienie o terminie rozpoczęcia licytacji — mówi Dawid Piekarz, rzecznik UKE. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu