Płońska Grupa Grass uzgodniła z duńską Dalhoff Larsen & Horneman (DLH) przejęcie polskiego i słowackiego biznesu sprzedaży desek podłogowych, tarasowych i elewacyjnych. Za osiem składów w Polsce i jeden na Słowacji zapłaci około 100 mln DKK (54,4 mln zł). Grupa Grass sfinansuje transakcję z własnych pieniędzy i długu. DLH przeznaczy pieniądze na zmniejszenie zadłużenia, co jest elementem strategii DLH ogłoszonej na początku 2014 r. Z komunikatu DLH wynika, że kupowana przez Grupę Grass część biznesu wygenerowała w 2013 r. 207 mln DKK przychodów (114,7 mln zł) i miała wynik finansowy w okolicach zera.
![ZMIANA KURSU: Duńskie DLH od kilku lat zmniejszało skalę działalności w Polsce, na Słowacji i w Czechach. Monika Nowakowska, dyrektor generalna Grupy Grass, zapewnia, że z nowym właścicielem marka złapie wiatr w żagle. [FOT. ARC] ZMIANA KURSU: Duńskie DLH od kilku lat zmniejszało skalę działalności w Polsce, na Słowacji i w Czechach. Monika Nowakowska, dyrektor generalna Grupy Grass, zapewnia, że z nowym właścicielem marka złapie wiatr w żagle. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/30c997ff-305a-4726-9a24-6ca38af1bc42/445830e7-10ee-5957-bc79-ab1f77d13ff0_w_830.jpg)
Wywiadownia gospodarcza D&B szacuje przychody DLH Poland za okres styczeń-wrzesień 2013 r. na 82,4 mln zł, a zysk netto na 277 tys. zł. Ryzyko kredytowe określa jako minimalne. — W firmie zostaje prezes Jerzy Karpiński i wszyscy pracownicy — podkreśla Monika Nowakowska, dyrektor generalna Grupy Grass.
Marka na Europę
DLH to jedna z najstarszych marek polskiego rynku deski podłogowej. Duńczycy zaczęli działalność w Polsce już w 1990 r. Na bazie przejętego od nich biznesu Grupa Grass planuje rozpoczęcie ekspansji zagranicznej. Kupiła bowiem prawo do używania marki DLH na terenie Europy Wschodniej i Środkowej, włącznie z Austrią, ale bez Rosji.
Tym samym z tego samego brandu będą w Europie korzystać dwie firmy: duńska — głównie w Skandynawii i Francji, polska — na Wschodzie. Firma z Płońska przejęła też prawo korzystania z marki desek podłogowych iFloor i mebli ogrodowych iGarden w całej Europie. — Po to kupiliśmy prawa do ma- rek, by rozwijać biznes poza Polską i Słowacją. Będziemy to robić po 2015 r.
— informuje Monika Nowakowska. Najpierw jednak ma być zwiększona skala działalności DLH w Polsce, którą Duńczycy od kilku lat ograniczali. Nowy właściciel chce otworzyć oddziały w tych aglomeracjach, w których firma nie jest obecna. Planuje też reaktywację działalności DLH w czeskiej Pradze, w której Duńczycy zamknęli placówkę.
— Planujemy znacząco poszerzyć obecną ofertę DLH, czego ze względu na politykę duńskiego właściciela nie można było zrobić. Każdy produkt musiał znajdować się w ofercie wszystkich krajów, a nie tylko jednego. Pod marką House & More sprzedajemy np. meble ogrodowe i o nie m.in. chcemy poszerzyć ofertę przejętej części DLH. Chcemy przedstawić kompletną ofertę wyposażenia tarasu i ogrodu: od desek przez meble po balustrady — tłumaczy Monika Nowakowska.
Domowy konglomerat
Grupa Grass należy do Doroty i Tomasza Gutkowskich. Na rynku działa od ponad 20 lat. Specjalizuje się w sprzedaży wyposażenia wnętrz.
Jest właścicielem marki ceramiki sanitarnej Imperial, sprzętu AGD Ravanson czy mebli Miloo. Poza tym dystrybuuje m.in. sprzęt audio-wideo duńskiej firmy Bang & Olufsen i AGD amerykańskiej marki Viking. Prowadzi też sieć sklepów House & More. W październiku 2013 r. przejęła od Szwedów sklepy ze sprzętem kuchennym Duka. Nie wyklucza dalszych akwizycji.
— Muszą być jednak związane z wyposażeniem domu. Efekt, jaki możemy osiągnąć przez akwizycje, jest większy niż wzrost organiczny — mówi Monika Nowakowska.