Grupa Multimedialna nie realizuje planów

Tomasz Siemieniec
13-07-2001, 00:00

Grupa Multimedialna nie realizuje planów

Grupa Multimedialna — spółka, która kilka miesięcy temu zapowiadała budowę jednego z największych w Polsce holdingów medialnych — nie rozwinęła skrzydeł. Projekt — obecnie zamrożony — musi poczekać w szufladzie na lepsze czasy. Jeśli w ogóle ujrzy światło dzienne.

Grupa Multimedialna chciała zbudować jeden z największych na polskim rynku holdingów medialnych. Na razie jednak te zamierzenia pozostają tylko na papierze. Powodów jest wiele, ale wśród najbardziej realnych wymienia się brak środków na realizację zamierzeń oraz ostatnie roszady personalne w PZU Życie, głównym właścicielu Grupy Multimedalnej. Nie bez znaczenia jest też kiepska sytuacja na rynku mediów i trudność w pozyskiwaniu partnerów chętnych do inwestowania. Grupę Multimedialną miał wesprzeć m.in. KGHM Metale, ale zrezygnował.

Z ostatniej chwili

Decyzję o zaangażowaniu PZU Życie w spółkę medialną podjął Grzegorz Wieczerzak, który 28 kwietnia 2001 r. stracił stanowisko szefa tej spółki. Dzień przed dymisją — 27 kwietnia — odbyło się natomiast WZA GM, które głosami PZU Życie, kierowanego jeszcze przez Grzegorza Wieczerzaka, podjęło uchwałę w sprawie podwyższenia kapitału od 65,3 do 165,3 mln zł. Z naszych informacji wynika, że pakiety akcji wartych po 3,6 mln zł miały objąć Telewizja Familijna oraz NFI Zachodni, a 38 mln zł miało wnieść do spółki KGHM Metale. Pozostała pula akcji miała trafić do wybranych inwestorów, których znalezieniem miał zająć się zarząd GM.

— Władze spółki otrzymały zadanie zdobycia partnerów, którzy zainwestowaliby w nią co najmniej 18 mln zł, a maksymalnie nawet 118 mln zł. Oczywiście zakładano wówczas, że wymienione z nazwy podmioty obejmą przeznaczone dla nich akcje, co obecnie jest raczej wątpliwe — uważa jeden z naszych rozmówców.

Wszystko wskazuje na to, że nie zrobi tego KGHM Metale.

— Były prowadzone takie starania i wkrótce powinny zakończyć się sukcesem — mówi osoba powiązana z GM.

Wszelkie spekulacje w tej sprawie ucina jednak szef KGHM Metale.

— Jeszcze w 2000 r. dostaliśmy propozycję przystąpienia do tej spółki. Nie była ona jednak dla nas atrakcyjna. Nie odpowiadała nam struktura właścicieli tego podmiotu. Nie sądzę, żebyśmy w najbliższym czasie zmienili zdanie — mówi Janusz Cendrowski, prezes KGHM Metale.

Wiadomo też, że w tym miesiącu zbierze się RN spółki, ale kwestią GM nie będzie się zajmować.

Będą zmiany

Według nieoficjalnych informacji, jednym z inwestorów nie wymienionych z nazwy w uchwale WZA GM miało być PZU Życie. Wszystko wskazuje na to, że spółka po zmianie zarządu nie planuje jednak takiej inwestycji. Co więcej, będzie dążyła do zwołania w trybie pilnym NWZA spółki medialnej (podobno złożyła już nawet wniosek w tej sprawie).

Trudno spekulować, jakimi sprawami miałoby się zająć zgromadzenie akcjonariuszy. W grę mogą wchodzić jednak zmiany w RN, a w konsekwencji w zarządzie lub uchylenie części uchwał podjętych przez poprzednie WZA GM. Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że w RN i zarządzie nadal są osoby, na których wybór wpływ miał Grzegorz Wieczerzak.

Nikt w PZU Życie nie chciał wypowiadać się w tej sprawie. Spółka odmówiła także odpowiedzi na inne pytania dotyczące GM. O GM nie chciała także rozmawiać Telewizja Familijna. Żadna ze spółek nie podała powodów milczenia.

Projekt ad acta

Udało nam się natomiast uzyskać komentarz szefa RN GM.

— Projekt czeka na lepsze czasy. Rynek medialny przeżywa zastój i stąd trudności w zdobyciu kapitału. Opracowaliśmy nawet strategię rozwoju na polskim rynku, ale w sytuacji braku funduszy nie było nawet sensu jej ujawniać. Trudno przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszłość GM — mówi Jarosław Baran.

Wszystko wskazuje natomiast na to, że oprócz kiepskiej sytuacji w branży medialnej to właśnie m.in. niejasności związane ze strukturą kapitałową GM oraz perturbacje spowodowane roszadami personalnymi w PZU Życie spowodowały, że Grupa Multimedialna nie realizuje planu rozwoju na polskim rynku medialnym. Szefowie spółki zapowiadali liczne akwizycje, a skończyło się na jednej. Chodzi o zakup w styczniu 2001 r. 100 proc. Polskiego Domu Wydawniczego (m.in.: „Pani”, „Uroda”, „Kobieta i Życie”). Plany były o wiele bardziej ambitne.

— Chcemy być obecni w wielu różnych systemach dystrybucji treści, a zatem interesuje nas obecność w branży telewizyjnej, prasowej, radiowej i internetowej. Uważamy, że na polskim rynku jest miejsce dla takiej grupy, jaką zamierzamy zbudować — mówił w lutym Jarosław Baran.

Do realizacji takiego planu niezbędne są jednak wysokie nakłady, a potrzebnymi funduszami GM nie dysponuje. Można mieć nawet wątpliwości, czy całe przedsięwzięcie w ogóle będzie kontynuowane. Na kapitał akcyjny GM składa się obecnie 15,2 mln akcji wartości nominalnej 1 zł każda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Siemieniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Grupa Multimedialna nie realizuje planów