Grupówka to prestiż firmy

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2002-10-07 00:00

Pracodawca lub pracownicy chcący wykupić grupowe ubezpieczenie na życie muszą zdecydować się, czy bardziej zależy im na ochronie, czy na inwestycji. Za stosunkowo niska składkę nie da się bowiem mieć wysokiej wypłaty w przypadku śmierci jednego z rodziców i jeszcze do tego zgromadzić środki na dodatkową emeryturę.

O kształcie umowy grupowego ubezpieczenia na życie decyduje cel, jaki postawi przed sobą pracodawca ubezpieczający załogę lub pracownicy, którzy za pośrednictwem np. związków zawodowych organizują się w grupę.

— W polisie grupowej można wyróżnić trzy elementy: ochronę życia, dodatkowe opcje zwykle również ochronne i część inwestycyjną. Na naszym rynku wciąż najpopularniejsze są typowo ochronne polisy typu P — twierdzi Wojciech Kamiński, broker ubezpieczeniowy.

— Najbardziej popularne i najchętniej kupowane przez firmy są ubezpieczenia grupowe, które w pełnym zakresie chronią życie i zdrowie pracownika (o szerokim zakresie ochrony) z możliwością opcji rodzinnej (ochroną zostaje wówczas objęty współmałżonek, dzieci, rodzice oraz teściowie ubezpieczonego) — twierdzi Dorota Decewicz-Błaut, dyrektor marketingu w Metropolitan Life.

Ubezpieczenie typu P to flagowy produkt PZU Życie, które kontroluje połowę rynku ubezpieczeń życiowych, a 90 proc. jego portfela stanowią polisy grupowe. Dużo towarzystw również oferuje podobne polisy.

Typ P to ubezpieczenie typowo ochronne, o stosunkowo niskiej sumie ubezpieczenia, niskiej składce i bardzo dużej liczbie świadczeń.

— Przeciętna składka w przypadku tego typu polis wynosi 30- -50 zł od pracownika miesięcznie — twierdzi Wojciech Kamiński.

W rezultacie suma ubezpieczenia wynosi niewiele, ale świadczenie jest wypłacane w razie urodzenia się ubezpieczonemu dziecka, śmierci członka rodziny i oczywiście śmierci ubezpieczonego na skutek choroby, nieszczęśliwego wypadku lub z przyczyn naturalnych. PZU Życie oferuje dwa warianty tego typu umowy: podstawowy i rozszerzony, obejmujący dodatkowo wypłatę świadczenia z tytułu zawału serca i wylewów śródmózgowych.

W niemal wszystkich towarzystwach istnieje możliwość dokupienia ubezpieczeń dodatkowych do takiej ochronnej polisy. Najczęściej są to różnego rodzaju polisy chorobowe, w przypadku których towarzystwo wypłaca świadczenie w razie leczenia szpitalnego, operacji itp. Często spotykaną opcją, włączaną niekiedy do produktu podstawowego jest ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy.

Oddzielną, bardzo różnorodną kategorię polis, stanowią inwestycyjne ubezpieczenia grupowe. Oferują je niemal wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe. Zwykle część ochronna jest wtedy ograniczona, a znaczna część składki przeznaczana jest na fundusz inwestycyjny.

— W praktyce, jeżeli zależy nam na gromadzeniu środków na emeryturę, a zarazem chcemy ochronę, trzeba się zdecydować na jedno tylko, ale najważniejsze świadczenie (na wypadek śmierci). Suma ubezpieczenia będzie wtedy odpowiednio wysoka — radzi Wojciech Kamiński.

Oczywiście istnieje możliwość wykupienia dodatkowych opcji, ale każda z nich albo powoduje wzrost składki, albo ogranicza część inwestycyjną.

Na rynku istnieją też czysto inwestycyjne programy, gdzie część ubezpieczeniowa ograniczona jest do minimum. Nationwide oferuje polisy grupowe typu unit-linked. Składka płacona przez pracodawcę lub pracowników lokowana jest w tym przypadku w jednostkach powszechnych towarzystw inwestycyjnych.

Towarzystwa ubezpieczeniowe zachwalając ubezpieczenia grupowe twierdzą, że z punktu widzenia pracodawcy jest to ważny element polityki kadrowej, podnoszący atrakcyjność firmy na rynku pracy, umacniający jej wizerunek i wspomagający zarządzanie spółką. Dodatkowo składki opłacane na rzecz pracowników z tytułu grupowego ubezpieczenia na życie mogą zostać zaliczone przez pracodawcę do kosztów uzyskania przychodu oraz dodatkowa ochrona stworzona pracownikom przez pracodawcę zwalnia go z konieczności wypłacania odpraw pośmiertnych w razie śmierci pracownika

Bardziej oczywiste korzyści odnosi pracownik, który korzysta z ochrony ubezpieczeniowej.

Atrakcyjność ubezpieczeń grupowych — zwłaszcza dla pracodawcy — ograniczają bowiem przepisy podatkowe i o ubezpieczeniach społecznych.

W praktyce możliwe są dwa sposoby pobierania składki. Płacić może pracodawca i wtedy składka obłożona jest takimi samymi kosztami (podatki, ZUS) jak pozostałe wynagrodzenie. Z tego powodu na taką formę decydują się najczęściej zamożne firmy inwestujące w pracowników. Z tego powodu towarzystwa ubezpieczeniowe często narzekają na brak zachęt fiskalnych do długoterminowego oszczędzania.

Znacznie częściej składkę płacą po prostu sami pracownicy — jest ona odliczana od pensji netto. W wielu zakładach, gdzie często warunki ubezpieczeń grupowych negocjują związki zawodowe i one nimi administrują, niektórzy pracownicy uważają składkę wręcz za obowiązkową, a świadczenia za oczywisty element zabezpieczenia socjalnego.

Jedynym sposobem uzyskania ulg podatkowych jest utworzenie w zakładzie pracowniczego programu emerytalnego.

Podstawową zaletą ubezpieczeń grupowych jest ich cena. Nawet tworząc niewielką grupę uzyskuje się ochronę, która w przypadku ubezpieczenia indywidualnego mogłaby być nawet dwukrotnie droższa.

Z tego powodu zalety ubezpieczeń grupowych dostrzegli pracownicy i właściciele firm, w których pracuje często niewiele osób, za to stosunkowo dobrze wynagradzanych. Włąściciel chętnie tworzy grupę , której większość stanowi on sam wraz z rodziną, a pracownicy siłą rzeczy są włączani do umowy. W rezultacie na rynku coraz więcej jest ofert pakietowych ubezpieczeń grupowych dla małych i średnich firm, a za grupę niekiedy uważane są nawet trzy osoby. Nie muszą to być nawet pracownicy jednej firmy – tworzone są grupy rodzinne, sąsiedzkie, w stowarzyszeniach itp.

Spółka pragnąca zawrzeć grupowe ubezpieczenie może zwrócić się bezpośrednio do towarzystwa lub do pośrednika, np. brokera.

— Wybór zależy od możliwości firmy: jeśli firma może zatrudnić osobę ds. ubezpieczeń grupowych, która zajmie się porównaniem ofert i obsługą, lub może powierzyć te zadania osobie już zatrudnionej w firmie — korzystniejsze jest zwrócenie się bezpośrednio do towarzystwa ubezpieczeniowego.

Natomiast jeśli firma nie planuje zatrudnienia osoby zajmującej się ubezpieczeniem grupowym, bardziej korzystne będzie zwrócenie się do pośrednika — brokera, który zajmie się kompleksową obsługą grupowego ubezpieczenia — twierdzi Dorota Decewicz-Błaut.