Gry szkoleniowe od dawna cieszą się popularnością, a dzięki rozwojowi dziedziny gamifikacji zainteresowanie tym tematem od paru lat stale rośnie.
![Bez wykładów: Gry spełniają rolę symulatora lotów, w którym można uczyć się na błędach — próbować różnych opcji, ryzykować podejmowanie decyzji, myśleć systemowo i rozumieć perspektywę innych graczy w zespole — mówi Jagoda Gandziarowska-Ziołecka z Pracowni Gier Szkoleniowych. [FOT. ARC] Bez wykładów: Gry spełniają rolę symulatora lotów, w którym można uczyć się na błędach — próbować różnych opcji, ryzykować podejmowanie decyzji, myśleć systemowo i rozumieć perspektywę innych graczy w zespole — mówi Jagoda Gandziarowska-Ziołecka z Pracowni Gier Szkoleniowych. [FOT. ARC]](http://images.pb.pl/filtered/63ebd138-2cc1-40de-89b9-90b56d5041b6/d43cf731-122b-5f25-8ff5-50019b501deb_w_830.jpg)
— Gamifikacja to zastosowanie w edukacji, marketingu i sprzedaży znanych z gier i rozwiązań angażujących w wybrany materiał. Na świecie ta tendencja jest bardziej widoczna niż w Polsce i miejmy nadzieję, że nadal będzie wzrastała, ponieważ umożliwia wytrenowanie pozytywnych zmian w sposób atrakcyjny dla uczestników — mówi Adam Namysłowski, trener z Centrum Doradztwa i Szkoleń Homo Creatore.
Szkolenia mogą być oparte o gry planszowe, karty lub komputer. Można w ten sposób zdobywać i ćwiczyć umiejętności związane z dowolną dziedziną, w której istnieją zasady, a liczy się wynik, np. z komunikacją interpersonalną, wystąpieniami publicznymi, negocjacjami, zarządzaniem. Z powodzeniem korzysta się z gier na wyższych uczelniach, na kierunkach zarządzanie i MBA.
— Gry pozwalają zdobyć praktycznie każdą umiejętność, jeśli są zaprojektowane tak, by jak najbardziej przypominały rzeczywiste wyzwania z życia uczestników szkolenia. To gwarantuje zaangażowanie w naukę, a dzięki współpracy z trenerem kompetencje przeniosą się na codzienną praktykę szkolących się — dodaje Adam Namysłowski.
Nauka na błędach
Pracownia Gier Szkoleniowych przygotowała ostatnio dla Krajowej Rady Radców Prawnych Ogólnopolski Turniej Negocjacyjny, podczas którego rozwijane były miękkie kompetencje w tzw. twardym zawodzie.
— Gry spełniają rolę symulatora lotów, w którym można się uczyć na błędach — próbować różnych opcji, ryzykować podejmowanie decyzji, myśleć systemowo i rozumieć perspektywę innych członków zespołu. Tego nie zapewnią wykłady — twierdzi Jagoda Gandziarowska- Ziołecka z Pracowni Gier Szkoleniowych, wykładowca tej metody nauki na Uniwersytecie Warszawskim. Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, pomysłodawca i organizator turnieju dla aplikantów radcowskich, twierdzi, że negocjacje są niezmiernie ważną częścią warsztatu prawnika.
— Na przykład w USA 98 proc. cywilnych spraw w sądach kończy się ugodą w trakcie negocjacji i dzięki temu nie trafia na wokandę sądową. Postanowiliśmy wesprzeć przyszłych radców prawnych treningiem tych kompetencji w czasie turnieju — mówi Maciej Bobrowicz.
Twarde i miękkie kompetencje
Turniej składał się z trzech etapów. Pierwszy był kazusem prawniczym w formie prostej gry decyzyjnej z użyciem metody e-learningu. Uczestnicy przygotowywali się do negocjacji: zbierali i analizowali informacje, stawiali pytania, porządkowali wiedzę i zrozumienie interesów innych stron negocjacji. Drugi etap oparty był o multimedialną negocjacyjną grę strategiczną on-line. Uczył prowadzenia rozmów negocjacyjnych, wywierania wpływu, rozwiązywania konfliktów. Trzeci etap turnieju to praktyczne wykorzystanie zdobytej wiedzy. Radcy prawni zmierzyli się ze sobą bezpośrednio i rozegrali przy stole strategiczną grę negocjacyjną.
— Gry symulacyjne do rozwoju kompetencji miękkich w zawodach preferującychtzw. twardą wiedzę są w Polsce nowością. A przecież z powodzeniem mogą być stosowane przez lekarzy, nauczycieli, policjantów i przedstawicieli innych profesji do trenowania umiejętności komunikacji, rozwiązywania konfliktów w zespole i zarządzania ludźmi. Umiejętności pracy zespołowej, negocjacji, wywierania skutecznego wpływu, podejmowanie decyzji i zarządzania konfliktem w zespole to dzisiaj kompetencje przyszłości — przekonuje Jagoda Gandziarowska-Ziołecka.