Gryfia szuka szalupy

opublikowano: 13-12-2017, 22:00

Stocznia ma przedstawić scenariusze restrukturyzacji. Właściciele zapewniają, że problemy finansowe nie zakłócą budowy promu dla PŻB.

Stocznia Remontowa Gryfia od lat jest w trudnej sytuacji finansowej. Niedawno zdobyła zlecenie remontu jednostek, m.in. Polskiej Żeglugi Morskiej, ale nie zapewni jej to rentownego działania w długim okresie.

— Stocznia zakończyła trzy kwartały z zyskiem. Spodziewamy się, że czwarty będzie trudniejszy, co jest związane z sezonowością.Sygnały płynące z rynku na rynku usług remontowych wskazują, że kolejne miesiące i lata mogą być bardzo trudne — armatorzy będą nadal ograniczać wydatki. Dlatego wspólnie z zarządem stoczni podejmujemy działania, które w dłuższej perspektywie pozwolą poprawić jej efektywność i dostosować się do oczekiwań rynku — poinformowało „PB” biuro prasowe MS TFI, zarządzające funduszem Mars, do którego należy grupa Gryfia.

Zarząd towarzystwa poprosił władze stoczni o przedstawienie możliwych wariantów poprawy sytuacji i uzyskania trwałej rentowności. Sytuacja spółki niepokoi też stoczniowców i lokalnych włodarzy. Radni ze Świnoujścia podjęli uchwałę, w której przestrzegają przed likwidacją tamtejszej stoczni, należącej do grupy Gryfii. „Mars Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych rozpoczął działania zmierzające do przeniesienia produkcji stoczniowej w jedno miejsce, a tym samym likwidacji tej działalnościw zakładzie w Świnoujściu” — napisali radni w uchwale.

Obawiają się, że produkcja zostanie ulokowana w Szczecinie, a stocznia w Świnoujściu przekształci się w zakład złomujący statki, co znacznie obniży turystyczne walory miasta. — Protest pracowników stoczni oraz podjęta przez radnych Świnoujścia uchwała są nieuzasadnione i wprowadzają niepotrzebny niepokój wśród załogi, klientów i kooperantów stoczni — twierdzą przedstawiciele Marsa.

Sytuacja Gryfii jest istotna również dlatego, że ma ona być wykonawcą promu dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, wartego 150 mln EUR. Mars zapewnia, że mimo trudnej sytuacji stoczni inwestycja nie jest zagrożona. „Projekt budowy promu realizowany jest zgodnie z przyjętym harmonogramem. Stocznia na bieżąco jest w kontakcie z armatorem i ustalane są szczegóły związane z kolejnymi etapami prac. Już w październiku MSR Gryfia przekazała PŻB projekt kontraktowy promu i strony podpisały zlecenie na wykonanie projektu technicznego, nad którym obecnie prowadzone są prace” — twierdzi Mars.

Mimo braku projektu finalnego już w czerwcu położono stępkę na terenach dawnej Stoczni Szczecińskiej, która nie prowadzi działalności od kilku lat. Po zakończeniu tego etapu wykonawca zazwyczaj dostaje sowitą zaliczkę na kontynuowanie prac. W tym przypadku jest nieco inaczej. Finansowanie wciąż nie zostało uruchomione, bo instytucje finansowe czekają na finalny projekt i kosztorys inwestycji, więc dużych postępów w budowie brak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Gryfia szuka szalupy