Gryfino zbroi się dla inwestorów

MBE
opublikowano: 07-02-2011, 00:00

Miasto szykuje dla przedsiębiorców 60 ha terenów. Można zgarnąć kontrakt za 40 mln zł.

Miasto szykuje dla przedsiębiorców 60 ha terenów. Można zgarnąć kontrakt za 40 mln zł.

Sąsiadujące z Niemcami Gryfino zerka na zagranicznych inwestorów. Jeszcze w tym roku zaproponuje im prawie 60 ha uzbrojonych terenów, objętych Kostrzyńsko-Słubicką Specjalną Strefą Ekonomiczną. Na inwestycji już można zarobić — miasto ogłosiło przetarg na roboty budowlane. Potrzebny jest wykonawca, który dokończy budowę kanalizacji, doprowadzi do strefy wodę i prąd oraz zbuduje drogi. Oferty można składać do 1 marca. Wartość zamówienia szacowana jest na 40 mln zł, miasto dostało na nią 5 mln EUR (19,5 mln zł) z Regionalnego Programu Operacyjnego.

Park Regionalny, bo taką nazwę nosi podstrefa, znajduje się 10 km od Gryfina.

— To wymarzony teren inwestycyjny. Jest położony przy skrzyżowaniu autostrady A6 z budowaną drogą ekspresową S3, 40 km od lotniska w Goleniowie, 20 km od granicy z Niemcami i 100 km od portu w Świnoujściu — wymienia Henryk Piłat, burmistrz Gryfina.

Do podstrefy zgłaszają się już drobni przedsiębiorcy, ale miasto czeka na inwestora strategicznego.

— Moim marzeniem jest znalezienie przedsiębiorcy z branży wysokich technologii — motoryzacyjnej lub elektronicznej. Mamy do dyspozycji duży teren, więc zależy nam, żeby zajął go jeden duży inwestor, wokół którego powstałyby mniejsze firmy. Problemem i Szczecina, i Gryfina jest brak oferty dla młodych ludzi z wyższym wykształceniem. Taki inwestor pomógłby go rozwiązać — mówi burmistrz.

Samorząd chce go znaleźć do czerwca i zaproponować mu wspólną inwestycję — budowę układu drogowego. Zdaniem burmistrza, to lepsze rozwiązanie niż budowa dróg przez miasto.

— Miejscowy plan zagospodarowania zakłada układ drogowy, ale aż prosi się, żeby inwestor sam go wybudował przy naszym udziale finansowym, by odpowiadał jego potrzebom — mówi Henryk Piłat.

Gryfino promuje ofertę na zagranicznych targach, ma też stały kontakt z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

— Wynajęliśmy w Niemczech firmę, która poszukuje dla nas inwestora. Duże nadzieje wiążę również ze zbliżającymi się wyborami. Parlamentarzyści zazwyczaj wykazują w tym czasie większą aktywność, liczę, że włączą się w te poszukiwania — mówi Henryk Piłat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBE

Polecane