Grzechy główne e-sprzedawców

Opineo.pl sprawdziło, co ciąży na sumieniu polskich e-sprzedawców. Niestety lista ich uchybień jest długa.

Serwis Opineo.pl, gromadzący, opinie konsumentów na temat sklepów internetowych, produktów i firm, przygotował na podstawie komentarzy swoich użytkowników listę największych grzechów krajowych e-sprzedawców. Przeanalizowano wpisy, których na stronie w ciągu miesiąca pojawia się blisko 130 tys. Co zatem najbardziej irytuje klientów w sieci? Na przykład to, że sprzedawcy zamiast postawić na otwartość, zbyt często odgradzają się od kupujących — a utrudniony kontakt czy brak szybkiej reakcji na zapytania i uwagi może stanowić dla konsumentów duży problem, tym bardziej że wirtualne zakupy nie pozwalają ani na obejrzenie, ani na przetestowanie kupowanego towaru. W ślad za tym idzie kolejny z najczęstszych błędów — fatalna obsługa. Autorzy zestawienia zaznaczają więc, że dobra relacja z centrum obsługi klienta czasem może się okazać nawet ważniejsza od ceny. A jego właściwa reakcja przydałaby się np. w sytuacji, gdy do klienta trafia uszkodzony towar lub gdy przesyłka dociera z opóźnieniem (dwa następne częste uchybienia).

„Nie dość, że zamówienie zostało zrealizowane ponad 3 miesiące po jego złożeniu i opłaceniu, to nawet nikt nie pofatygował się, żeby poinformować, co się dzieje […]. Nie polecam!” — skomentowała swoją nieudaną współpracę ze sklepem użytkowniczka podpisana nickiem Anija. Sklep jest też zdyskwalifikowany w oczach klienta, gdy towar okazuje się podróbką.

„Nie polecam sklepu — to po prostu oszustwo” — napisał użytkownik podpisujący się jako abc.

Na tym jednak lista uchybień w działalności e-sprzedawców się nie kończy. Internauci wyrażają swoje niezadowolenie, także gdy otrzymany towar jest niezgodny z opisem lub jest inny niż w zamówieniu. Z punktu widzenia konsumentów uciążliwe są też: anulowanie zamówienia przez sklep, np. w sytuacji wyczerpania się zapasów magazynowych, brak możliwości wyboru kuriera, niedotrzymywanie przez przedsiębiorców składanych na stronie zobowiązań (gratisy, rabaty) i wreszcie nieuznawanie reklamacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Grzechy główne e-sprzedawców