GUC WESPRZE EKSPORTERÓW

Trepińska Maria, Braumberger Arkadiusz
opublikowano: 1999-02-12 00:00

GUC WESPRZE EKSPORTERÓW

Prezes urzędu zapowiada, że jeszcze w tym roku powinno dojść do zmiany przepisów

kodeksu celnego

Janusz Paczocha, po objęciu posady szefa Głównego Urzędu Ceł, zapowiedział, że nie będzie malowanym prezesem. I dotrzymał słowa. Wojuje z korupcją i biurokracją. Kategorycznie sprzeciwia się dokończeniu budowy terminalu w Koroszczynie, nie podoba mu się też inwestycja w Świecku. Ponadto zapowiada wprowadzenie na szybką ścieżkę legislacyjną projektu ustawy o służbie celnej, a teraz skupił się na nowelizacji kodeksu celnego.

Janusz Paczocha obejmując 7 stycznia 1998 r. stanowisko szefa GUC od początku zapowiadał walkę z korupcją i biurokracją. Okazało się bowiem — co było przecież tajemnicą poliszynela — że bardzo wiele przepisów regulujących działalność celników i urzędu wymaga zmian.

Janusz Pachocha ostro zabrał się więc do czynu i tylko w ciągu minionego roku poprawiono ponad 20 aktów prawnych. Wśród nich znalazły się regulacje związane z instytucją rzetelnego importera: przepisy nie określały, kto może wydawać firmom upoważnienia do sporządzania deklaracji o pochodzeniu towarów. Decyzja prezesa GUC uprawniła do tego dyrektorów urzędów celnych. GUC wydał dotychczas około 250 pozwoleń na stosowanie uproszczonej procedury celnej.

Potrzebne pieniądze

Nie wszystkie projekty jednak wypaliły. Nie udało się zlikwidować opłat pobieranych przez celników na granicy (np. za kontrolę plomb). Obowiązek ten wynika z układu stowarzyszeniowego z Unią Europejską. Byłoby to duże ułatwienie dla firm, ponieważ opłaty są dodatkowym kosztem dla przedsiębiorców.

— Podstawową przyczyną, dla której nie udało się zlikwidować opłat, jest patologiczny system wynagrodzeń administracji celnej. Tylko połowa środków na wynagrodzenia pochodzi z budżetu, reszta zaś właśnie z opłat pobieranych przez celników. Likwidacja opłat oznacza, że należy zwiększyć środki w budżecie na wypłaty — wyjaśnia szef GUC.

Główny Urząd Ceł, w porozumieniu z Ministerstwem Finansów, przygotował dwuletni program stopniowego odchodzenia od opłat granicznych.

Gotowy jest też projekt ustawy o służbie celnej, który zakłada m.in. wprowadzenie motywacyjnego systemu wynagrodzeń i bardzo rygorystycznego systemu pracy (jak np. w policji i wojsku). Projekt tej ustawy zostanie skierowany na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną i prawdopodobnie wejdzie w życie w pierwszym półroczu 1999.

Syndrom Koroszczyna

Szef polskich celników konsekwentnie broni swojego stanowiska w sprawie terminalu w Koroszczynie. Uważa, że nie należy przeznaczać dodatkowych środków na poprawianie nie dokończonej inwestycji, która już pochłonęła 100 mln zł. Zdaniem prezesa Paczochy, takie same błędy projektowe popełniono też w Świecku. Chodzi głównie o usytuowanie granicznego przejścia towarowego w znacznej odległości od granicy i brak wyraźnego podziału tego przejścia na część eksportową i importową. Ostateczną decyzję w sprawie Koroszczyna premier podejmie w najbliższych miesiącach.

Prezes GUC jest za to zwolennikiem budowy większej liczby mniejszych przejść granicznych. Na jego wniosek przygotowywany jest projekt rozporządzenia Rady Ministrów, jednoznacznie określający odpowiedzialność za podejmowanie decyzji dotyczących lokalizacji przejść granicznych i obiektów towarzyszących.

Bezdomni celnicy

Tymczasem konsekwentny sprzeciw wobec najnowszych terminali może budzić zdumienie w sytuacji, gdy 250 na 400 funkcjonujących

placówek, w których urzędują celnicy, nie jest własnością GUC.

— Na 400 funkcjonujących placówek 250 nie jest własnością urzędu. Nie powinniśmy wynajmować lokali od przedsiębiorców ani korzystać z ich sprzętu, np. komputerowego, ponieważ to rodzaj pewnego uzależnienia. Na pokonanie problemów lokalowych trzeba poczekać jeszcze kilka lat, ale sprawę korzystania z cudzego sprzętu rozwiązałem błyskawicznie — podkreśla prezes Paczocha.

W ubiegłym roku szef GUC nakazał celnikom zwrot pożyczonych komputerów, a sprawą korzystania z tego sprzętu przez służby celne zajęła się NIK. GUC stanął przed koniecznością zakupu własnych. W ubiegłym roku urząd kupił 2400 nowych komputerów i 100 serwerów. Zdaniem prezesa Paczochy, była to istna rewolucja — liczba sprzętu komputerowego wzrosła ponad dwukrotnie.

TEN KIJ MA DWA KOŃCE: Prezes Paczocha zapowiada, że chce ułatwić życie importerom i eksporterom, ale dotychczasowe doświadczenia wskazują, że może to zająć wiele czasu i energii. Niewielkie zainteresowanie statusem rzetelnego importera, bo firmy obawiają się niespodziewanych i częstych kontroli ze strony GUC, to potwierdza. fot. Stanisław Jakubowski

Nowe urządzenia

Celnicy skarżyli się na braki w podstawowym sprzęcie używanym do kontroli. Wobec tego szef GUC wygospodarował ze środków urzędu 1,5 mln zł na zakup urządzeń niezbędnych podczas celnych kontroli (np. wiertarek, lusterek itd.).

Prezes Paczocha ubolewa, że GUC nadal nie ma ogólnopolskiego systemu informatycznego dla administracji celnej. Obecnie rozważana jest możliwość wykorzystania systemu ASYCUDA, który powstał pod auspicjami ONZ-owskiej Konferencji ds. Handlu i Rozwoju UNCTAD. W programie tym można opracowywać deklaracje celne, statystyki, obliczać konkretne stawki itd. Projekty oparte na programie ASYCUDA wykorzystuje się w ponad 60 krajach, w naszej części Europy np. w Czechach, Rumunii, na Litwie i Łotwie.

ASYCUDA na wiosnę

— We wrześniu 1998 roku otrzymałem środki z UE na wykonanie studium przydatności systemu ASYCUDA w Polsce. Sporządzają je u nas eksperci UNCTAD. Odpowiedź poznamy w marcu. Jeśli będzie pozytywna, wdrażanie systemu rozpoczniemy jeszcze w tym roku. Jest szansa, że w tej dziedzinie dojdzie do współpracy z największymi potentatami informatycznymi — Microsoftem lub Oracle.

ASYCUDA to system łatwy do rozbudowy. Może być uzupełniany modułami uwzględniającymi specyfikę przepisów danego kraju. Jego wprowadzenie skróci czas dokonywania formalności na granicy, uporządkuje działalność GUC, w znacznym stopniu zmniejszy korupcję.

NIEWIELE POZWOLEŃ

Od początku ubiegłego roku obowiązuje nowy kodeks celny. Wraz z nim pojawiły się wątpliwości, dotyczące m.in. stosowania procedury uproszczonej. GUC wydał już około 250 pozwoleń na jej stosowanie. W krajach UE celne procedury uproszczone stosowane są wobec 80-90 proc. całego obrotu.

Obecnie GUC przygotowuje propozycje zmian w kodeksie celnym, które mają ułatwić życie eksporterom i importerom, a także dostosować przepisy celne do nowej Konstytucji i prawa obowiązującego w krajach Unii Europejskiej. Nowelizacji kodeksu celnego należy się spodziewać jeszcze w tym roku.

PROCEDURY UPROSZCZONE

Po raz pierwszy uproszczone procedury celne wprowadzono w kodeksie celnym (ustawa weszła w życie w styczniu 1998 r.). Dzięki nim firmy mogą korzystać z mniej sformalizowanych warunków przy imporcie i eksporcie towarów.

Dzięki uprawnieniom tzw. importera rzetelnego zadeklarowane przez przedsiębiorstwa towary nie podlegają kontroli celnej przy przewozie przez granicę. Natomiast firmy, które korzystają z uproszczonych procedur, mogą spodziewać się kontroli funkcjonariuszy administracji celnej w siedzibie przedsiębiorstwa. Kontrola taka obejmuje całość działalności importowej danego podmiotu. Aby ubiegać się o status rzetelnego importera, trzeba spełnić szereg warunków. Firmami nie mogą m.in. zarządzać osoby karane, a same firmy nie mogą zalegać z cłem, podatkami ani składkami ubezpieczeniowymi.

NAJWAŻNIEJSZE DECYZJE

GUC I MF W 1998 R.

1Decyzja Prezesa GUC o scedowaniu na dyrektorów urzędów celnych wydawania upoważnień do samodzielnego poświadczenia pochodzenia towaru przez eksporterów — Decyzja Prezesa GUC nr 20 z 4 lutego 1998 r.

2 Uproszczenie formalności związanych z określaniem tzw. współczynnika produktywności, głównie przez firmy zajmujące się przerobem uszlachetniającym w branży odzieżowej. Można teraz podawać cztery cyfry kodu taryfy celnej, dane szacunkowe o przywożonych surowcach czy normach zużycia. Można również składać uproszczone wnioski o stosowanie procedury uszlachetniania czynnego — Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 27 marca 1998 r. (Dziennik Ustaw Nr 80, poz. 519)

3 Wniosek Prezesa GUC do MF o uproszczenie formalności przy przygotowywaniu dokumentów niezbędnych do złożenia wniosku o wydanie pozwolenia na stosowanie zabezpieczenia generalnego. Zamiast spisu towarów wystarczy złożyć oświadczenie, że firma dokonuje przywozu lub wywozu towarów przynajmniej raz w roku (Rozporządzenie Rady Ministrów z 27 października 1998 r.; Dziennik Ustaw Nr 138, poz. 891)

4Określenie terminu trwania 3-letniej gwarancji; ułatwienie wyegzekwowania w terminie należności od banków i zakładów ubezpieczeń, do których zapłacenia zobowiązały się udzielając gwarancji swojemu klientowi — okólnik Prezesa GUC Nr 1 z dnia 7 kwietnia 1998 r.

5Wniosek Prezsa GUC do MF o nowelizację ¤ 8 o zwolnienie wszystkich towarów od podatku akcyzowego wszystkich towarów przywożonych do Polski, które wcześniej zostały wywiezione — Rozporządzenie MF z dnia 16 grudnia 1998 r. (Dziennik Ustaw Nr 157, poz. 1035)

6Decyzja Prezesa GUC Nr 159 z dnia 28 września 1998 r. w sprawie uzgadniania inwestycji na przejściach granicznych. Decyzja wskazuje osoby odpowiedzialne w administracji celnej za uzgodnienia w planowaniu, projektowaniu i realizacji oraz przebudowie obiektów na przejściach granicznych.

7Decyzja Prezesa GUC Nr 161 z 27 października 1998 r. w sprawie siedzib placówek administracji celnej, określająca wymagania, jakie powinny one spełniać.

8 We wniosku do MF Prezes GUC proponuje naliczanie VAT i akcyzy w procedurze uszlachetniania czynnego w systemie zawieszeń, analogicznie jak w przypadku towarów importowanych.

9Odbiurokratyzowanie GUC z równoczesnym wskazaniem konkretnych osób odpowiedzialnych za te obowązki, które dotychczas powierzone były gremiom — 5 decyzji Prezesa GUC podejmowanych od 30 kwietnia 1998 r.

10 Wniosek Prezesa GUC do MF o rozważenie możliwości wydawania jednego dziennika urzędowego, w którym zamieszczane byłyby wewnętrzne akty prawne zarówno MF, jak i GUC.

Maria Trepińska, Arkadiusz Braumberger