GUS: pierwsze półrocze było złe
Główny Urząd Statystyczny ocenił pierwsze półrocze 2001 r.: było ono złe i poprawy nie widać. Bezrobocie w czerwcu wyniosło 15,8 proc.
GUS alarmuje — wskaźniki makroekonomiczne powinny dać do myślenia. W I półroczu drastycznie spadła dynamika rozwoju gospodarczego. Jedyne pozytywne informacje to spadek inflacji i deficytu obrotów bieżących.
— Jedynym elementem utrzymującym wzrost gospodarczy jest eksport. Jednak przy obecnych spadkowych trendach w gospodarce i wysokich stopach procentowych, eksport może wpaść w kłopoty w ciągu sześciu najbliższych miesięcy — ostrzega Tadeusz Toczyński.
W pierwszych dwóch kwartałach mocno zahamowany został wzrost popytu inwestycyjnego. Zanotowano niewielką dynamikę wzrostu cen produkcji przemysłowej, co przełożyło się na spadek rentowności przedsiębiorstw. Zdecydowanie spadł popyt na kredyty.
Nieco lepiej wygląda sytuacja w rolnictwie. GUS prognozuje lepsze zbiory niż w ubiegłym roku, ale ostatnie burze i powodzie mogą zweryfikować optymistyczne zapowiedzi.
W czerwcu wzrosła stopa bezrobocia, ukształtowała się na poziomie 15,8 proc. Liczba osób pozostających bez pracy wzrosła o 0,1 proc. w porównaniu z majem, oraz o 2,2 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Bez prawa do zasiłku pozostawało 80,6 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych, czyli 0,3 proc. więcej niż w maju i 2,6 proc. niż przed rokiem. Prawie połowa bezrobotnych to mieszkańcy wsi, ale największym zagrożeniem jest odsetek bezrobotnych wśród ludzi młodych.