Dziennik twierdzi, że przeżarte kumoterstwem są zarówno PSL i SLD, jak i PiS oraz PO.
W poniedziałkowym wydaniu gazeta pisze m.in., że siostrzeniec szefowej Urzędu Pracy w Poznaniu odebrał z urzędu 10,5 mln zł dotacji – na osiem projektów. Założył firmę, która z tych pieniędzy żyje.
Zięć starosty tatrzańskiego zarabiał w minionym roku ponad 9 tys. zł miesięcznie jako dyrektor Tatrzańskiej Agencji Rozwoju, Promocji i Kultury, którą starosta założył i nadzoruje.
Szwagier wiceprezydenta Płocka jako prezes sekcji piłki ręcznej Wisły zarabia jeszcze więcej, bo 13,8 tys. zł. Klub podlega miastu.
Nepotyzm dotyczy zarówno stanowisk sekretarek jak i bardziej lukratywnych stanowisk w radach nadzorczych spółek.
1300 zł dostał w Opolskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego (na specjalnie utworzonym stanowisku asystenta ds. organizacji promocji) mąż posłanki PiS
Ok. 2000 zł zarabia córka dyrektorki w sekretariacie szkoły podstawowej pod Limanową
2100 zł dostał bez konkursu opolski radny PO – został pracownikiem zespołu ds. promocji w Galerii Sztuki Współczesnej w Opolu
2800 zł dostaje za jedno posiedzenie członek rady nadzorczej Portu Lotniczego w Bydgoszczy – rada zbiera się średnio 11 razy w roku. Jest wiceprzewodniczącym jednego z kół bydgoskiej PO.
3500 zł zarabia w spółce miejskiej Grupowa Oczyszczalnia Ścieków w Łodzi syn byłej radnej PO
4060 zł dostaje za zasiadanie w radzie nadzorczej jednej ze spółek córek KGHM przewodniczący sejmiku dolnośląskiego z PO.
Pełna lista dostępna w poniedziałkowej „Gazecie Wyborczej”.