Gwarant nie odpowiada za gwarancje

Case study: Towarzystwo ubezpieczeniowe przed sądem walczy o brak odpowiedzialności za źle wystawioną gwarancję wadialną. Na razie wygrywa

Czy zmian prawa, które mogą dyskwalifikować wzorce gwarancji kontraktowych powinny, pilnować wystawiające je instytucje finansowe czy ich klienci, którzy mogą przez te zmiany stracić kontrakty? Na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Gliwicka firma Ger-Pol domaga się tam od Sopockiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego Ergo Hestia 3,1 mln zł.

Stworzona przez Piotra Śliwickiego Ergo Hestia stosuje przy umowach dotyczących gwarancji kontraktowych bardzo ogólnikowe zapisy. Gdyby brzmiały tak jak w PZU, sporu z Ger-Polem by nie było. [FOT. BS]
Zobacz więcej

Stworzona przez Piotra Śliwickiego Ergo Hestia stosuje przy umowach dotyczących gwarancji kontraktowych bardzo ogólnikowe zapisy. Gdyby brzmiały tak jak w PZU, sporu z Ger-Polem by nie było. [FOT. BS]

Ma to być równowartość marży Ger-Polu na dostawie 83,3 tys. ton soli drogowej kieleckiemu oddziałowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Mimo że jedynym kryterium wyboru dostawcy była cena, a Ger-Pol zaoferował najniższą, jego oferta nie była nawet rozpatrywana. Gwarancja wadialna wystawiona przez Ergo Hestię nie zawierała bowiem przesłanek utraty wadium wprowadzonych do Prawa zamówień publicznych dwa miesiące przed przetargiem i wymienionych przez GDDKiA w specyfikacji istotnych warunków zamówienia (SIWZ).

— Hestia miała SIWZ. Dostawała go wraz z każdym wnioskiem o wystawienie gwarancji. Dopiero na podstawie SIWZ wystawiała gwarancje — podkreśla Andrzej Będkowski, właściciel Ger-Polu.

Przeoczona zmiana prawa

Umowa Ger-Polu z Ergo Hestią został zawarta w styczniu 2006 r. Dotyczyła udzielania gwarancji wadialnych, dobrego wykonania kontraktu oraz usuwania wad i usterek. Strony aneksowały ją w październiku 2007 r. Od tamtego czasu miała charakter limitu odnawialnego o wartości 600 tys. zł, co oznacza, że Ger-Pol miał prawo wnioskować o wystawianie dowolnej liczby gwarancji, byle ich wartość nie przekroczyła 600 tys. zł ogółem oraz 200 tys. zł i 400 tys. zł w przypadku poszczególnych rodzajów gwarancji.

Na mocy tej umowy Ger-Pol otrzymał dokument opiewający na 100 tys. zł, który chciał wykorzystać jako wadium w przetargu ogłoszonym przez GDDKiA w grudniu 2008 r. Był on zgodny z szablonem gwarancji stanowiącym załącznik do umowy. Szablon nie uwzględniał jednak zmian dopisanych do Prawa zamówień publicznych 4 września 2008 r. i obowiązujących w przetargach wszczynanych od 25 października 2008 r. Ani Hestia, ani Ger-Pol nie wpadły na to, by wzór gwarancji zmienić.

Po odrzuceniu jego oferty Ger-Pol próbował się odwoływać. Najpierw do GDDKiA, gdzie przedstawił pismo Hestii, potwierdzające, że do wypłaty gwarancji dojdzie również w przypadkach dopisanych do Prawa zamówień publicznych we wrześniu 2008 r. Gdy nic nie wskórał, sprawa trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej, która również stwierdziła, że oświadczenie Hestii nie zmienia treści gwarancji, a co za tym idzie wadium nie spełniało warunków przetargu.

W tej sytuacji Ger-Pol postanowił dochodzić roszczeń od Hestii. Ergo Hestia ani myśli płacić Ger-Polowi 3,1, mln zł. Powołuje się na paragraf umowy, który brzmi: „Gwarant nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku nie przyjęcia gwarancji przez beneficjenta gwarancji”. Analogiczny zapis znajduje się w Ogólnych Warunkach Umów o Gwarancje Ubezpieczeniowe, które są „integralną częścią” umowy z Ger-Polem.

— Taki zapis jest powszechnie stosowany na rynku gwarancji ubezpieczeniowych — podkreśla Adam Kosiński, dyrektor biura ubezpieczeń finansowych Ergo Hestii. Nie do końca. W PZU podobna klauzula brzmi: „Zleceniodawca oświadcza, że beneficjent wyraził zgodę na postanowienia gwarancji w brzmieniu określonym w załączniku do umowy. W związku z tym PZU SA nie ponosi odpowiedzialności za szkodę powstałą wskutek nie przyjęcia gwarancji przez beneficjenta”.

Kto jest winien

Spór Ger-Polu z Ergo Hestią toczy się właściwie o to, kto powinien monitorować zmiany prawa. — Nie sposób przyjąć, że ten zapis pozbawia Ger-Pol jakichkolwiek roszczeń względem Hestii. Powinien mieć zastosowanie tylko w sytuacjach, w których nieprzyjęcie gwarancji przez beneficjenta nie jest spowodowane jej wadliwością, lecz stanowiskiem beneficjenta co do niedopuszczalności złożenia wadium w formie gwarancji ubezpieczeniowej lub zastrzeżeniami co do podmiotu udzielającego gwarancji. Ger-Pol zachowałby się w sposób nieracjonalny, zawierając umowę, na mocy której może uzyskać wadliwą gwarancję, a jej wystawca jest zwolniony z jakiejkolwiek odpowiedzialności — mówi Zygmunt Miłek, adwokat Ger-Polu.

— Interpretacja tego paragrafu przez Hestię sprowadza się do tego, że przy odbieraniu samochodu od mechanika usłyszałoby się, że on nie bierze odpowiedzialności za to czy koła są dokręcone — dodaje Andrzej Będkowski. Ergo Hestia dowodzi jednak, że wystawiła gwarancję zgodną z załącznikiem do zawartej umowy.

— Umowa o udzielenie gwarancji jest oparta na konstrukcji umowy-zlecenia. Każdy gwarant ma obowiązek wystawić gwarancję zgodnie ze zleceniem. Zatem skoro gwarant działa na zlecenie, to jedynie zleceniodawca jest uprawniony do ustalenia treści gwarancji. Jeżeli więc okaże się, że zlecenie nie jest zgodne z oczekiwaniami beneficjenta, to za skutki takiej sytuacji może jedynie odpowiadać zleceniodawca, nie gwarant. W odwrotnym przypadku, czyli w sytuacji, gdy gwarancja jest wystawiona niezgodnie ze zleceniem, pełną odpowiedzialność ponosi gwarant. W tej sprawie gwarancja została wystawiona zgodnie ze zleceniem, a wzór gwarancji stanowił załącznik do łączącej nas umowy — komentuje Adam Kosiński.

Sąd Okręgowy w Gdańsku podzielił to stanowisko. „(…) to powód [Ger-Pol –red.], a nie pozwany [Hestia — red.] powinien podjąć działania zmierzające do zmiany treści wadialnej gwarancji ubezpieczeniowej, aby jej treść odpowiadała zapisom ustawy Prawo zamówień publicznych. Jednakże jak wynika z okoliczności sprawy, powód takiej inicjatywy nie podjął.” — czytamy w uzasadnieniu wyroku. Wyrok jest nieprawomocny. Ger-Pol złożył apelację.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Gwarant nie odpowiada za gwarancje