Haagen Dazs przeprosił się z Polską

Branża nie jest przekonana, czy będzie to déją vu, czy sukces. Producent wziął się jednak za reklamę i wchodzi do kolejnych sklepów.

Pod koniec 2013 r. Haagen Dazs, kultowa marka lodów premium, należąca do amerykańskiego giganta General Mills (GM) o 18 mld USD przychodów, po cichu rezygnowała z dystrybucji w Polsce, spakowała lodówki i wróciła do najbliższego oddziału, czyli do Czech. Stamtąd zaopatrywała w lody m.in. sieć delikatesów Alma. Szerzej nie była jednak dostępna.

Zobacz więcej

W szczytowym okresie funkcjonowały w Polsce trzy  lokale marki Häagen-Dazs. Od dwóch lat jest już tylko jeden, na warszawskim Nowym Świecie. Marek Wiśniewski

Nieznajomość marki

Od niedawna szeroko reklamuje się jednak na przystankachi billboardach w Warszawie. „Nic im nie dorówna” — to hasło reklamowe marki. Come back — z pewnością, potwierdza branża, ale czy wielki? Václav Šístek, country manager GM na tę część Europy, nie zdążył od tygodnia odpowiedzieć na nasze pytania.

— Koncern podjął strategiczną decyzję o powrocie do Polski. Pracuje nad poszerzeniem dystrybucji, a dziś zaopatruje kraj częściowo własnymi siłami z Czech, a częściowo poprzez lokalnych polskich dystrybutorów — mówi nam osoba zbliżona do firmy. Lody są m.in. w Tesco i Piotrze i Pawle, od kilku tygodni również w sieci Organic Farma Zdrowia, w której były też podczas poprzedniej obecności firmy w Polsce.

— Wówczas dobrze się sprzedawały, więc mamy nadzieję, że tak będzie teraz. Są w pełni naturalne, więc świetnie wpisują się w koncept naszych sklepów. Ostatecznie o sukcesie zdecyduje plan marketingowy właścicieli marki. Wcześniej Haagen Dazs się w Polsce nie reklamował, więc lody jadły osoby, które znają je z zagranicznych rynków — twierdzi Sławomir Chłoń. Tak samo uważa Remigiusz Czernecki, prezes Renu, który je dystrybuuje. — Popularność lodów na szeroką skalę i ich sukces rynkowy zależą nie tylko od ceny i jakości, ale także znajomości marki, kampanii reklamowych i akcji promocyjnych. Obecnie Haagen Dazs prowadzi takie działania — mówi Remigiusz Czernecki.

W przypadku Haagen Dazs chodzi w dużej mierze właśnie o cenę. — Szanse powodzenia są marne. To produkt za drogi jak na polskie warunki. Sukces odniosły lody premium marki Grycan, ale one są tańsze niż lody Haagen Dazs. Nie bez przyczyny poprzednie wejście niezbyt się udało. Na naszym rynku są po prostu producenci, którzy równie dobre lody oferują w niższej cenie — komentuje Tomasz Meller, prezes Nordisu, producenta mrożonek. Zbigniew Grycan bardzo oględnie odnosi się do szans i możliwości nowego-starego konkurenta.

— Życzę powodzenia i robię swoje. Powrót do Polski nie powinien dziwić, bo jest tu już grupa konsumentów, których interesuje nie ilość, lecz jakość — mówi Zbigniew Grycan, właściciel Lodziarni Firmowych Grycan.

Coraz ciaśniej na półce

Tomasz Meller zwraca uwagę na czysto lokalne detale, które wpływają na akceptację konsumentów.

— Amerykańskie lody są twardsze, a Polacy wolą bardziej napowietrzone, by od razu po otwarciu pudełka nałożyć je łyżką. Lody Haagen Dazs po otwarciu muszą trochę odstać — mówi Tomasz Meller.

Do tego dochodzi rosnąca konkurencja ze strony lodów określanych jako rzemieślnicze i tradycyjne, których wysyp przeżywają największe miasta. Produkty te również celują w najwyższą półkę.

— To dowód, że nawet w tak niewielkiej strefie premium robi się coraz bardziej tłoczno — podsumowuje Tomasz Meller. Nie wiadomo, jak powrót Haagen Dazs do sklepów i kampania reklamowa wpłyną na plany budowy własnej sieci lodziarni. Z naszych informacji wynika, że decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. W szczytowym okresie funkcjonowały w Polsce trzy takie lokale. Od dwóch lat jest już tylko jeden, na warszawskim Nowym Świecie.

Mimo wzmożonej aktywności marketingowej General Mills nie zaktualizował od tego czasu polskiej strony Haagen Dazs — zaprasza na niej wciąż do nieistniejącej placówki. Nie informuje również o intensywnie reklamowanej na billboardach nowości — nie ma jej wśród widocznych na stronie produktów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Haagen Dazs przeprosił się z Polską