HACCP: nie tylko dla spożywców

Dorota Kaczyńska
02-09-2003, 00:00

W Polsce w zintegrowanym systemie zarządzania (SZJ) nie uwzględnia się systemu HACCP, o ile firma nie działa w branży spożywczej. Tymczasem na Zachodzie takie praktyki nie są niczym nadzwyczajnym, bez względu na to, jakim rodzajem działalności zajmuje się dany podmiot.

Wdrożenie systemu HACCP opiera się przede wszystkim na implementacji zasad GMP i GHP, czyli dobrej praktyki wytwarzania i dobrej praktyki higienicznej. Firma musi też spełniać wymogi prawne z zakresu stanu sanitarnego.

— Na tej bazie można budować HACCP. Najpierw więc powołuje się kompetentny zespół, opisuje surowce, dodatki, opakowania oraz wyrób gotowy. Potem należy wskazać grupę konsumencką i ewentualne specyficzne uwarunkowania stosowania wyrobu, opisać procesy produkcyjne i zweryfikować je z funkcjonującą praktyką. Następnie dokonuje się analizy ryzyka, wyznacza krytyczne punkty kontroli, potem ustanawia parametry krytyczne dla wyznaczonych punktów wraz z ewentualnymi działaniami zapobiegawczymi lub korygującymi. Kolejnym krokiem jest wypracowanie sposobu monitoringu wyznaczonych punktów oraz zaplanowanie działań potwierdzających zgodność systemu z założeniami — opowiada Danuta Kowalska, właściciel Centrum Doradztwa Jakościowego CDJ z Poznania.

Jej zdaniem, tylko taka kolejność zapewni organizacji sukces i minimalne koszty. I to nie tylko firmom spożywczym.

HACCP jest systemem zarządzania jakością dla wydziału produkcji, który spełnia wymagania zarządzania jakością według standardów ISO. Jeśli więc organizacja decyduje się na certyfikację ISO 9000, nie powinna mieć żadnych problemów z dostosowaniem produkcji do wymagań HACCP. A bodźcem do wdrożenia tego drugiego powinny stać się pewne, nowe elementy poprawiające organizację w przedsiębiorstwie.

— HACCP daje do ręki doskonałe narzędzie, jakim jest analiza ryzyka i punktów krytycznych. Narzędzie to pozwala, zgodnie ze standardową analizą Pareto, wyłowić tylko te problemy, które są istotne i mają zasadniczy wpływ na funkcjonowanie całej organizacji. Nie ograniczają się więc tylko do zabezpieczenia zdrowotnego żywności. Co ważne, jest to działanie obiektywne i realizowane przez grupę pracowników, a nie indywidualnych pracowników, którzy mogą mieć subiektywne spojrzenie na problem. Tego nie oferuje ISO 9000 — opowiada Danuta Kowalska.

— Firmy, które pracują lub chcą pracować na rzecz przemysłu spożywczego, powinny liczyć się z tym, że będzie się od nich wymagać wdrożenia systemu zarządzania jakością ISO oraz dodatkowo potwierdzenia PZH, że ich wyroby są dopuszczone do stosowania w przemyśle spożywczym. Proponowałbym przedsiębiorcom, którzy zgodnie z obowiązującym prawem nie muszą mieć HACCP, by wdrażali ISO. Pomoże to im wejść na listy poddostawców organizacji, które zajmują się produkcją i wprowadzaniem żywności na rynek — dodaje Sławomir Muńko, ekspert firmy CDJ.

Jedną z firm spoza branży spożywczej, która zdecydowała się na wdrożenie wymagań HACCP, jest Enitra, produkująca pasy napędowe, taśmy transportujące oraz przenośniki taśmowe.

— Nie mieliśmy przymusu wdrażania tego standardu. Ale w bazie naszych klientów, na blisko 4 tys. firm, 500 to przedsiębiorstwa z sektora spożywczego. Aby więc wyjść naprzeciw ich wymaganiom, zdecydowaliśmy się na certyfikację HACCP — System Higiena Plus. Ponadto poszukując skutecznych rozwiązań dla rozwoju firmy, doszliśmy do wniosku że najważniejszym czynnikiem jest zachowanie absolutnej czystości podczas produkcji, jak i samych wyrobów. Poza tym żadna firma o podobnym profilu działalności w Polsce nie wdrożyła tego standardu — opowiada Tadeusz Ratajczyk, dyrektor przedsiębiorstwa Enitra z Wałbrzycha.

Firma oprócz HACCP wdrożyła także system zarządzania jakością ISO 9001:2000, system zarządzania środowiskiem ISO 14001 oraz system zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy PN-N 18001.

Jednak polskie firmy spoza branży spożywczej raczej nie decydują się na certyfikację tego standardu. Inaczej dzieje się na Zachodzie. Tam, zdaniem Danuty Kowalskiej, praktyka taka jest powszechna. HACCP staje się częścią zintegrowanego systemu zarządzania w przedsiębiorstwach, bez względu na ich branżę, ponieważ przeprowadzenie analizy zagrożeń jest pomocnym i skutecznym narzędziem zarządzania firmą.

— Podczas wdrażania HACCP robiliśmy analizę zagrożeń zarówno w wyrobach, miejscach ich produkcji oraz w miejscach, w których te urządzenia pracują. W ten sposób udało nam się poprawić organizację przedsiębiorstwa. Pomogliśmy też klientom, dając wytyczne jak prawidłowo stosować nasze wyroby, aby nie stwarzały zagrożeń — wyjaśnia Tadeusz Ratajczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / HACCP: nie tylko dla spożywców