W przemysłowej dzielnicy w stołecznym Port-au-Prince Park niedaleko slumsów powstała fabryka zajmująca się produkcją… tabletów. Urządzenia plasowane na dolnej półce budżetowej nosi nazwę „Sûrtab”, która została utworzona przy użyciu francuskiego przymiotnika „sur” czyli „pewny”.

Z kapitałem rzędu 200 tys. USD pochodzącym z funduszu start-upowego oferowanego przez amerykańską Agencję ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) i przy wykorzystaniu importowanych z Azji komponentów zakład wytwarza trzy modele 7-mio calowych tabletów działających w oparciu o system Android Google. Najtańsze urządzenie z prostym modułem WiFi i 512 MB pamięci RAM wyceniono na około 100 USD, zaś najdroższy model wyposażony w moduł 3G (umożliwiający rozmowy, komunikację i transfer danych za pomocą sieci komórkowych) i z 2 GB pamięci na pokładzie kosztuje 285 USD. W zależności od modelu jego wyprodukowanie zajmuje pracownikowi od 35 minut do godziny. Fabryka wytwarza od 4 do 5 tys. urządzeń miesięcznie i planuje podwojenie produkcji w kwietniu.
Mały zakład z 40 pracownikami to swoisty powrót Haiti do lat 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku, kiedy to kraj posiadał dobrze prosperujący przemysł montażowy, w tym obejmujący płyty główne dla komputerów czy sprzęt bejsbolowy dla profesjonalnych amerykańskich zespołów.
Urządzenia sprzedawane są w ramach umowy handlowej z Digicel, globalnym telekomem, który zdominował lokalny rynek telefonów komórkowych. Trafiły już do ministerialnych gabinetów i organizacji poza rządowych. Producent może pochwalić się też sukcesem na arenie międzynarodowej. Uniwersytet Kenijski zamówił bowiem 650 „Sûrtabów”
