Placówką zarządza firma Redis Sp. z o.o. Zdaniem właścicieli sklepów ulokowanych w centrum, stosując „rosyjskie metody zarządzania”, uniemożliwia renegocjacje umów najmu, a tym bardziej ich rozwiązanie.
Sytuacja jest tak napięta, że właściciel sklepu Mass Poland uciekł z galerii razem z całym towarem. Efektem tego jest wzmożony nadzór nad pozostałymi lokalami przez agencję ochroniarską wynajętą przez zarządcę.
Zarząd Magnolii sporządził "listę prewencyjną" 15 lokali. Trafiły na nią te sklepy, których właściciele próbowali rozmawiać o swojej sytuacji. Magnolia zażądała też rozliczenia tzw. kosztów wspólnych lub zwrotu pieniędzy za "uroczyste otwarcie galerii", którego, jak twierdzą właściciele sklepów, wcale nie było.
-Stosuje się gangsterskie metody - ochrona kontroluje sklepy na każdym kroku, czasem wręcz uniemożliwia dostawę i zwrot towarów, szykanuje i zastrasza pracowników – twierdzi jeden z najemców, cytowany przez serwis gazeta.pl.
Innego zdania jest Radis. Spółka twierdzi, że indywidualnie rozpatruje każdy
przypadek. Tłumaczy przy tym, że potrzeba czasu, żeby znaleźć kogoś
odpowiedniego na miejsce sklepu, którego właściciel chce odejść, bo stał się
niewypłacalny stąd niechęć w renegocjowaniu umów.