O pierwszej części wtorkowej sesji na GPW można spokojnie zapomnieć. Do południa obroty nie przekroczyły 30 mln zł, a handel tylko pięcioma spółkami (TP SA, Pekao, PKN, BPH PBK i KGHM) przekroczył wartość 1 mln zł. Z marazmu nie wyrywa nas lekkie odbicie w górę na parkietach Europy.
Kursy naszych blue chipów praktycznie nie zmieniają się. Lepsze od rynku są papiery Pekao, Agory i KGHM, któremu pomaga sytuacji na rynku miedzi. Słabe są za to Orbis i BPH PBK. Krakowski bank może być kolejnym – po Kredyt Banku – którego wyniki mogą ucierpieć na skutek pogorszenia sytuacji Stocznia Gdynia. Akcje KB ciągle tracą. Bez zmian pozostaje wycena LG Petro, na którego zapisy rozpoczynają się dzisiaj. Giełdowy kurs banku jest o 0,2 zł niższy od 21 zł oferowanych przez Nordea Bank.
Od kilkutygodniowego dna odbija się kurs TP SA. Rekomendacja „sprzedaj” wydana przez Merrill Lynch jeszcze długo nie pozwoli jednak na poważniejsze wzrosty notowań telekomu.
Ponownie traci 4Media. Banki znowu sprzedały pakiet akcji należących do Wojciecha Kreffta i Jacka Merkla. Nadal trwa wyprzedaż akcji PPWK, oskarżanego o twórczą księgowość.
Spada kurs Elektrimu. Znając „zaradność” władz holdingu i pobłażliwe polskie sądy gospodarcze, nowe wnioski o upadłość nie zaszkodzą raczej tej spółce.
Nie zmienia się wycena CSS, który obniżył o blisko 60 proc. prognozę tegorocznego zysku netto.
Historyczne minimum pogłębia wskaźnik WIG Budownictwo. Mocno spada wycena Budimeksu, który ma największy wpływ na subindeks. Coraz tańszy jest Mostostal Gdańsk. Spółka, która jeszcze niedawno uznawana była za najsolidniejszą w branży, przestaje obsługiwać kredyty, a o przetrwanie walczą jej spółki zależne. Gracze wolą nie czekać na porozumienie Piaseckiego z wierzycielami i kurs kieleckiej spółki traci 10 proc. Słabszy od spółek budowlanych jest już tylko wybitnie spekulacyjny Apexim.
ONO